Po sukcesie w Lidze Mistrzów do gry na krajowym podwórku w sobotę powrócili mistrzowie Polski. Rekord dość niespodziewanie zremisował z BSF ABJ Bochnia i stracił pozycję lidera futsal ekstraklasy. Kolejny mecz w sobotę w Bielsku-Białej.

Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando gości. Wydawało się, że szybko strzelony gol przez Matheusa ustawi obraz meczu, ale mimo wielu prób i kilkunastu strzałów do przerwy Rekord prowadzenia nie podwyższył. Po zmianie stron to piłkarze BSF szybko doprowadzili do remisu za sprawą Tukki Pikkarainena.

Na trzy minuty przed końcem gospodarze objęli prowadzenie, gdy do bramki trafił Wojciech Przybyła. Rekord postawił wszystko na jedną kartę, a w bluzie bramkarskiej wybiegł Stefan Rakić. Po jednym z zagrań Mikołaja Zastawnika z pierwszej piłki przymierzył Gustavo Henrique dając cenny punkt w meczu w Bochni.

Po remisie Rekord spadł na trzecią pozycje w tabeli i traci punkt do Piasta Gliwice i Constraktu Lubawa.

BSF ABJ Bochnia - Rekord Bielsko-Biała 2:2 (0:1)
Bramki:  Pikkarainen (24') Przybył (37') - Matheus (3'), Gustavo Henrique (38')

Rekord: Iwanek - Rakić, Matheus, Zastawnik, Panes, Gustavo Henrique, Dela, Budniak, Marek, Krzempek, Pawlus, Kubik, Florek, Nawrat.

bb