Ciąży nad nimi fatum? Prowadzili i grali w przewadze, ale nie zdołali wygrać
Rekord po bramkach Krystiana Wrony i Daniela Świderskiego prowadził ze Skrą Częstochowa, która od 13. minuty grała w osłabieniu. To nie wystarczyło, by sięgnąć po pierwsze w historii zwycięstwo na szczeblu centralnym w Cygańskim Lesie.
Spotkanie świetnie rozpoczęło się dla gości, którzy w 11. minucie zdobyli gola za sprawą Kacpra Kaczorowskiego. Dwie minuty później wbiegającego w pole karne Huberta Żyrka faulował defensor Skry, który zobaczył czerwoną kartkę. Rekord wyrównał po rzucie rożnym, a gola strzelił Krystian Wrona.
Gdy w 59. minucie prowadzenie gospodarzom dał Daniel Świderski, wydawało się, że w końcu uda się sięgnąć po trzy punkty w Cygańskim Lesie, bo Skra ograniczała się do nielicznych kontr. Goście po jednej z akcji zdołali doprowadzić do remisu. Gola na wagę punktu dla gości strzelił Igor Ławrynowicz.
Rekord Bielsko-Biała - Skra Częstochowa 2:2 (1:1)
Bramki: Wrona (45’), Świderski (59’) - K. Kaczorowski (11’), Ławrynowicz (80’)
Rekord: W. Kaczorowski - Pańkowski, Kareta (45. Bojdys), Wrona - Kasprzak, Wyroba (83. Ryś), Nowak, Żyrek (58. Tekieli) - Klichowicz (58. Ciućka), Świderski, Kempny (83. Młocek).
bb
Oceń artykuł:
13 39