Zabrakło dwóch minut, by sprawić olbrzymią sensację. Jutro kolejne spotkanie
Po bramce strzelonej przez Matheusa piłkarze Rekordu sensacyjnie prowadzili z mistrzami Hiszpanii. Faworyci zmagań w grupie z udziałem bielskiego zespołu wyrównali dopiero w samej końcówce. W czwartek mecz z Anderlechtem Bruksela.
Gol dla Rekordu padł na początku drugiej połowy. Atak zainicjował Stefan Rakić, po czym Matheus ruszył z atakiem wzdłuż linii bocznej. Brazylijczyk, po wymianie piłki na jeden kontakt z Michałem Markiem, zdecydował się na uderzenie z ok. dziesięciu metrów, a bramkarz Cartageny nie miał nic do powiedzenia.
Do remisu doprowadził w 38. minucie Gabriel Motta. Włoch pokonał Bartłomieja Nawrata płaskim strzałem przy dalszym słupku. Kilkadziesiąt sekund później w obramowanie bramki trafił Francisco Cortes.
W czwartek o godz. 20.00 mistrzowie Polski zagrają z RSC Anderlechtem Bruksela.
Jimbee Cartagena Costa Calida - Rekord Bielsko-Biała 1:1 (0:0)
Bramki: Motta (38') - Matheus (21')
Rekord: Nawrat - Rakić, Matheus, Zastawnik, Marek, Gustavo Henrique, Budniak, Dela, Panes, Krzempek, Pawlus, Kubik, Surmiak, Iwanek.
bb
Oceń artykuł:
39 6Komentarze 13
W następnym meczu dojedziemy prostestantów z Belgii
Ave!
TSP - klub peowskiego prezydenta, klub daremny jak ta partia
teraz powiem - bujajcie się, w Bielsku tylko TSP
Brawo Rekord
Z mistrzem Hiszpanii to chyba w kopaną kiedyś kedynie Legia wygrała?!

Klauzula informacyjna ›