Rzuty karne przesądziły o wygranej Zagłębia Lubin nad Podbeskidziem i awansie do 1/16 finału Pucharu Polski. W konkursie jedenastek bramkarze obronili po jednym strzale, a decydujące uderzenie wysoko ponad bramką posłał Radosław Zając.

Goście powinni szybko objąć prowadzenie, gdy w 4. minucie po szybkiej wymianie podań w polu karnym sam na sam z bramkarzem Podbeskidzia zmarnował Adam Radwański. Drugą stuprocentową sytuację Zagłębie miało w 65. minucie, gdy w polu karnym faulował Marcin Biernat. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Marek Mróz, ale jego intencje wyczuł Krystian Wieczorek.

Podbeskidzie bliskie zdobycia gola było w 73. minucie, gdy po rzucie rożnym strzelał Michał Willmann, ale świetną interwencją popisał się Jasmin Burić. Cztery minuty później Damian Dąbrowski wycofał piłkę do bramkarza i przejął ja Paweł Tomczyk. Napastnik długo wahał się i jego strzał zablokować obrońcy.

Wobec bezbramkowego remisu doszło do dogrywki, w której żadna ze stron nie zdołała trafić do bramki i o awansie decydowały rzuty karne. W nich w decydującej serii fatalnie przestrzelił Radosław Zając.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Zagłębie Lubin 0:0 k. 3:4

Podbeskidzie: Wieczorek - Willmann, Biernat, Majsterek, Gach - Bednarski, Kizyma (77. Czajkowski), Misztal (69. Mrsić) - Abate (77. Zając), Klisiewicz (62. Tomczyk), Gołuch (69. Ronnberg).

bb