Sędzia wypaczył wynik meczu. Trener grzmi, prezes wysłał pismo do PZPN
Rzut karny został podyktowany za zagranie głową, a drugi gol padł ze spalonego. Po spotkaniu sędzia przeprosił, ale Podbeskidzie wystosowało pismo do PZPN. Po meczu grzmiał trener Krzysztof Brede. Klub domaga się wprowadzenia VAR-u.
- Zacznę od tego, czego uczą nas na różnych kursach sędziowskich, by nie robić. Muszę złamać zasadę i skrytykować pracę sędziego. Dawno czegoś takiego nie widziałem. Po bramce nasz zawodnik zostaje uderzony w twarz i jest tylko żółta kartka. Przy rzucie karnym nasz piłkarz dostaje w głowę, nie ma mowy o żadnych kontakcie z ręką. Przy drugim golu jest ewidentnie spalony - mówił trener Brede.
Jego zdaniem sędzia nie panował nad spotkaniem, a sędziowie powinni być neutralni. - Pewnie zostanę skrytykowany przez hejterów, bo tłumaczę fatalną postawę drużyny błędami sędziego. Ale to jest fakt. Nie mam wpływu na tak karygodną błędy sędziów - dodawał trener Podbeskidzia.
Dwa dni po spotkaniu prezes Krzysztof Przeradzki wystosował pismo do PZPN. - Sędzia główny pan Piotr Pazdecki swoimi błędnymi decyzjami wypaczył wynik spotkania na niekorzyść naszego klubu. Sędzia całkowicie nie panował nad przebiegiem spotkania, co potwierdza ogromna i niespotykana liczba żółtych kartek oraz rażących błędów sędziowskich. Sędzia w trakcie spotkania i po jego zakończeniu ukarał zawodników i członków sztabu szkoleniowego aż piętnaście razy, z czego większość dotyczyła krytyki orzeczeń sędziego - czytamy w piśmie. Do pisma dołączono nagrania wideo i protokół ze spotkania
Prezes klub domaga się wprowadzenia VAR-u w meczach które transmituje TVP. - Decyzję sędziego nie tylko wypaczyły wynik spotkania, ale także spowodowały irytację zawodników i członków sztabu szkoleniowego, co w znaczącym stopniu wpłynęło na poziom i przebieg zawodów - pisze prezes Przeradzki.
bb
Oceń artykuł:
129 26
W III lidze będą lepsi sędziowie.