Mieli przewagę, ale mają problem ze skutecznością. W lidze wciąż bez wygranej
Tylko punkt w sobotnim meczu z GKS-em Jastrzębie zdobył zespół Podbeskidzia. Gospodarze byli stroną dyktującą warunki gry, ale tylko raz zdołali pokonać Grzegorza Drazika. W końcówce stuprocentową okazję zmarnował Lucjan Klisiewicz.
Wynik meczu otworzył GKS. Daleki wyrzut piłki z autu Oskara Paprzyckiego przedłużył na dalszy słupek Baranowski, a tam niepilnowany Przemysław Lech płaskim strzałem trafił do siatki.
Podbeskidzie odpowiedziało w 36. minucie. Z szybkim atakiem ruszył środkiem pola Michał Bednarski, który podał na lewą stronę Ronnberga. Fin znakomicie poradził sobie na małej przestrzeni z dwójką rywali, wbiegł w pole karne i płaskim strzałem w kierunku dalszego słupka doprowadził do wyrównania.
Najlepsze dwie okazje w drugiej połowie gospodarze mieli w końcówce. Najpierw z bliska w piłkę nie trafił Biernat, a potem w sytuacji sam na sam górą w pojedynku z Klisiewiczem był bramkarz GKS.
Podbeskidzie z dwoma punktami po czterech kolejkach w ligowej tabeli jest dopiero 13.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - GKS Jastrzębie 1:1 (1:1)
Bramki: Ronnberg (36') - Lech (10')
Podbeskidzie: Forenc - Willmann, Osyra, Biernat, Gach - Ronnberg (73. Mrsić), Bednarski, Misztal (64. Klisiewicz) Czajkowski (57. Kizyma), Florek (57. Zając) - Gołuch (73. Dziwniel).
bb
Oceń artykuł:
26 83