Kompromitacja z beniaminkiem. Bramkarz uchronił przed znacznie wyższą porażką
Fatalnie na tle beniaminka z Grodziska Mazowieckiego zaprezentował się dziś zespół Podbeskidzia. Tylko znakomita dyspozycja w bramce Konrada Forenca uchroniła bielski zespół przed znacznie wyższą porażką z Pogonią.
Pierwszy gol padł po stracie w środku pola i uderzeniu z dystansu Nikodema Niskiego. Podbeskidzie wyrównało przed przerwą. W polu karnym bramkarz Pogoni faulował Pawła Tomczyka, a napastnik zdobył gola wyrównującego. W przerwie, z powodu urazu odniesionego w starciu z bramkarzem, został zmieniony.
Po zmianie stron na murawie nadal dominował beniaminek. Po krótko rozegranym rzucie rożnym i zgubieniu krycia Marcina Biernata gola głową strzelił Karol Noiszewski. Grająca w przewadze Pogoń potwierdziła swoją absolutną dominację w samej końcówce, gdy kontrę na gola zamienił Dawid Dzięgielewski.
Podbeskidzie mecz kończyło w osłabieniu - w 77. minucie drugą żółtą kartkę zobaczył Daniel Dziwniel.
Pogoń Grodzisk Mazowiecki - Podbeskidzie Bielsko-Biała 3:1 (1:1)
Bramki: Niski (22'), Noiszewski (57'), Dzięgielewski (84') - Tomczyk (45' z karnego)
Podbeskidzie: Forenc - Willmann, Osyra, Biernat, Dziwniel - Ziółkowski (64. Ronnberg), Kizyma, Mrsić (58. Misztal), Kolenc (58. Czajkowski), Florek (64. Bieroński) - Tomczyk (46. Gołuch).
bb
Oceń artykuł:
54 220