Faworyt bez wygranej. Rozgrywany w upale mecz nie stał na zbyt wysokim poziomie
W dzisiejszym meczu Podbeskidzie zremisowało w Bielsku-Białej bezbramkowo z Olimpią Elbląg. Faworyzowani gospodarze byli stroną dyktującą warunki gry na murawie, ale mieli bardzo duży problem z kreowaniem sytuacji strzeleckich.
Dwie najlepsze okazje strzeleckie gospodarze stworzyli sobie w drugiej połowie. Najpierw, w 68. minucie, Marcel Misztal ruszył z kontratakiem po źle rozegranym rzucie wolnym przez Olimpię, a płaski strzał Misztala wyłapał Andrzej Witan. Druga okazja miała miejsce w 76. minucie, gdy długim podaniem z własnej połowy Linusa Ronnberga uruchomił Jaka Kolenc. Fin przyjął piłkę, obrócił się z nią, ale oddał niecelny strzał.
Olimpia najbliżej zdobycia upragnionego gola była w 70. minucie, gdy z kontratakiem ruszył Mateusz Kuzimski, ale jego strzał z ostrego kąta na rzut rożny zdołał obronić Konrad Forenc.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Olimpia Elbląg 0:0
Podbeskidzie: Forenc - Willmann, Osyra, Biernat, Dziwniel - Ziółkowski (58. Ronnberg), Kizyma (73. Czajkowski), Mrsić (58. Misztal), Kolenc, Florek (69. Bieroński) - Tomczyk (69. Gołuch).
bb
Oceń artykuł:
42 116