Podbeskidzie po bramkach Bartosza Florka i Marcela Misztala zremisowało w środowym sparingu z MFK Karwiną. Była to przedostatnia gra kontrolna zespołu przed startem rozgrywek. W sobotę prezentacja drużyny przy Rychlińskiego.

Sparing źle zaczął się dla Podbeskidzia. Po zagraniu piłki ręką w polu karnym przez Michała Willmanna sędzia wskazał na rzut karny, a gola z jedenastu metrów zdobył Rajmund Mikus. Ten sam zawodnik cieszył się z drugiego trafienia w 16. minucie, gdy wykorzystał dośrodkowanie z prawej strony boiska.

Podbeskidzie zdołało odpowiedzieć w 25. minucie za sprawą płaskiego uderzenie Bartosza Florka, które wpadło do bramki czeskiego ekstraklasowicza tuż przy słupku. Przed przerwą hat-tricka skompletował słowacki napastnik, który skierował piłkę do bramki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

Po zmianie stron zespół Krzysztofa Brede zdołał szybko zdobyć kontaktowego gola, gdy podanie Marcela Misztal do Pawła Tomczyka niefrasobliwie do własnej bramki skierował obrońca. W końcówce ofensywny pomocnik trafił do siatki po raz kolejny w trakcie letniego okresu przygotowawczego.

Ostatni mecz połączony z prezentacją Podbeskidzie rozegra w sobotę. Rywalem będzie MSK Fomat Martin.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - MFK Karwina 3:3 (1:3)
Bramki:  Florek (18'), Endl (52' sam.), Misztal (83') - Mikus (13' z karnego, 16', 37')

Podbeskidzie: Forenc (46. Manikowski) - Willmann (85. Gancarczyk), Osyra (46. Majsterek), Biernat (65. Ściuk), Dziwniel (50. Gach) - Kizyma (46. Czajkowski), Kolenc (75. Testowany) - Ziółkowski (46. Ronnberg), Mrsić (46. Misztal), Florek (60. Zając) - Tomczyk (60. Bieroński).

bb