Śmiertelne pobicie wstrząsnęło środowiskiem sportowym. Zatrzymano trzech nieletnich
Nie żyje Marcin Mizia, piłkarz Spójni Landek, który w weekend został brutalnie pobity w Sosnowcu. Od samego początku stan 28-latka był poważny i zagrażał jego życiu. Podejrzani w sprawie śmiertelnego pobicia mają być trzej nieletni.
Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w niedzielę w Sosnowcu. W trakcie wydarzenia plenerowego brutalnie pobity został Marcin Mizia. Piłkarz czwartoligowej Spójni Landek w ciężkim stanie trafił do szpitala w Sosnowcu. Wszystko z powodu poważnego urazu głowy, który od początku zagrażał jego życiu.
Dziś klub z powiatu bielskiego poinformował, że lekarze stwierdzili śmierć pacjenta. Jego funkcje życiowe podtrzymuje aparatura medyczna, w celu pobrania organów do przeszczepów. - Odpoczywaj w pokoju wiecznym Miziol - na zawsze pozostaniesz w naszych sercach - pisze Spójnia Landek. Marcin Mizia to postać znana w lokalnym środowisku sportowym. Wcześniej grał m.in. w barwach czechowickiego MRKS-u.
W toku dotychczasowego śledztwa Prokuratura Rejonowa Sosnowiec - Północ i policja, wykonywała czynności, mające na celu zabezpieczenie materiału dowodowego, w tym m.in. zabezpieczono zapis z monitoringu, wykonano oględziny miejsca zdarzenia, przesłuchiwano pierwszych, ustalonych świadków.
Na skutek działań, doszło do zatrzymania trzech sprawców pobicia. Wszyscy są nieletni i we wtorek decyzją Sądu Rejonowego w Sosnowcu zostali umieszczeni w schronisku dla nieletnich na trzy miesiące.
bb
Oceń artykuł:
20 45