Historyczny mecz w Cygańskim Lesie. Mają wszystko w swoich nogach (głowach)
To będzie historyczny mecz, a wygrana w nim, da drużynie Rekordu upragniony awans. W sobotę w Cygańskim Lesie lider zmierzy się z mocnym Górnikiem Polkowice. Podczas meczu oficjalnie otwarta zostanie wybudowana niedawno nowa trybuna.
Rekord przystąpi do spotkania z Górnikiem Polkowice jako lider III ligi, a wygrana da upragniony awans, bez względu na wynik meczu jedynego konkurenta do awansu - rezerw Śląska Wrocław. Górnik to czwarty zespół w tabeli, wiele osób twierdzi, że to pozycja zdecydowanie za niska jak na potencjał drużyny, w której znajdziemy nawet piłkarzy z ekstraklasową przeszłością jak Szymon Drewniak.
W Polkowicach nie ukrywają, że w przyszłym sezonie celem zespołu będzie awans do II ligi. W rundzie jesiennej Rekord zremisował w Polkowicach 1:1, a w sobotę również nie będzie łatwo o wygraną.
W zespole Rekordu pełna mobilizacja, aktualnie z drużyną nie trenują Zbigniew Wojciechowski i kapitan drużyny Konrad Kareta, ale urazy nie powinny ich wykluczyć z sobotniego występu. Z powodu zawieszenia za żółte kartki najpewniej nie zagra Tomasz Nowak, ale klub odwołał się od ostatniego upomnienia.
Mecz o sporym ciężarze gatunkowym, nic zatem dziwnego, że cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem wśród kibiców. Bilety rozchodzą się w szybkim tempie, ale „ratunkiem” ilościowym będzie zapewne nowa trybuna, której oficjalne otwarcie nastąpi podczas sobotniego meczu. Wejściówki dostępne w siedzibie i na kupbilet.pl. Początek spotkania w Cygańskim Lesie w sobotę o godz. 17.00.
bb
Oceń artykuł:
77 2Komentarze 13
Szampan się chłodzi
i wyłącznie presja z powodu dziejowej szansy i że trzeba ten mecz wygrać, choć wiadomo, że ci z Pawłowic też już pewnie myślami o letnim wypoczynku od ligowej piłki. Zresztą skoro robili awanse od A czy B klasy to juz doświadczenie jakieś mają żeby wskoczyć na kolejny, wyższy poziom rozgrywkowy.
Z drugiej strony, ciągła presja o wynik spowodowała, że kompleks sportowy w Cygańskim Lesie, przechodzi powolna ale zauważalną modernizację. Ja akurat pamiętam jak wyglądał obiekt sportowy jak w latach 90-tych kopali tu jeszcze Budowlani BB. Boisko treningowe po opadach deszczu to było jedno wielkie błoto i kałuże , a szkolenie młodzieży hehe to była kompletna amatorka i zabawa a nie poważne przygotowanie młodego piłkarza do gry w piłce seniorskiej.
Dobrze, ze pojawił się ktoś, kto od ponad 30 lat zarządza obiektem i nie popadł on w ruinę albo zostałby wystawiony na sprzedaż pod domy prywatne. Dzisiaj po remontach w dzielnicy miasta Wapienica oraz w CL, Bielsko-Biała nie musi się wstydzić żadnego obiektu sportowego na którym rozgrywane są mecze ligowe. Za rok będzie gotowa hala do rozgrywek futsalu. Nie będzie obiektu sportowego typu kurnik czy ruina arena. To akurat duży plus. Nie wiem czy Warszawa, Gdańsk czy Katowice mogą sie pochwalić równie dobrymi inwestycjami w infrastrukturę sportową nie tylko drużyn topowych ale i z niższych lig rozgrywkowych gdzie drużyny rozgrywają swoje mecze ligowe. W Bielsku-Białej to akurat duży plus.

Klauzula informacyjna ›