Koniec sezonu pełnego wstydu. Dziewiętnasta porażka na pożegnanie z pierwszą ligą
Podbeskidzie w ostatniej kolejce sezonu przegrało na wyjeździe z walczącym o grę w barażach Motorem Lublin. Jedynego gola dla gości zdobył Miroslav Ilicić. Jaka przyszłość czeka bielski klub po kompromitującym spadku do II ligi?
Niewiele ponad kwadrans wytrzymała bielska defensywa. Wbiegający w pole karne za linię obrony Filip Luberecki chciał zagrać do lepiej ustawionych partnerów, a interweniujący na wślizgu Franciszek Liszka przypadkowo skierował piłkę do swojej bramki. Motor podwyższył w 36. minucie. W pole karne dośrodkował Michał Król, główka Samuela Mraza trafiła w poprzeczkę, ale dobitka Rafała Króla była skuteczna.
Drugą połowę dość niespodziewanie rozpoczął gol dla Podbeskidzia. Szybki kontratak został rozprowadzony do prawej strony boiska, gdzie Marcel Misztal dośrodkował piłkę w pole karne, a z pozoru niegroźny strzał w oddany głową przez Miroslava Ilicicia zdołał wpaść do bramki pod ręką interweniującego Kacpra Rosy.
Motor Lublin - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1 (2:0)
Bramka: Liszka (16', sam.), R. Król (36') - Ilicić (50')
Podbeskidzie: Procek - Ziółkowski, Hlavica, Mikołajewski, Martinaga - Sitek (67. Bernard), Kolenc (46. Zając), Liszka, Misztal, Banaszewski - Ilicić (67. Bida).
bb
Oceń artykuł:
39 95Komentarze 84
Wystawiano na nim ostatnio banialuki na światowym poziomie.
W skrócie: jasna (długofalowa) wizja, dobór odpowiednich ludzi, 100% kompetencji i 0% kolesiostwa. Czyli... dokładnie odwrotnie niż TSP.
I wcale nie trzeba mieć największego budżetu, aby Legła, Leszek, Medaliki i reszta towarzystwa mogła w tabeli tylko oglądać Twoje plecy...
PS. Niechciany w TSP Leszczyński wymieniany jako kandydat do 11 sezonu - ale spoko, mamy taką ławkę bramkarzy, że nie ma się o co martwić. XD

Klauzula informacyjna ›