Horror zakończony bezcennym zwycięstwem. Teraz dwa mecze we własnej hali
Dogrywka i rzuty karne były potrzebne, by wyłonić zwycięzcę pierwszego meczu o mistrzostwo Polski w futsalu. W decydującym momencie więcej zimnej krwi zachowali zawodnicy Rekordu, którzy z zaliczką rozegrają dwa spotkania w Bielsku-Białej.
- Pod koniec pierwszej połowy, przy kontuzjach Budniaka i Popławskiego, musieliśmy zyskać trochę czasu. Przerwę poświęciliśmy na zmianę planów, ustalić co i jak grać dalej. Ważne, że udało nam się szybko odpowiedzieć na pierwszego gola Lubawy. W końcówce dogrywki zmęczenie dało nam się bardzo mocno we znaki. O zwycięstwie zdecydowały cierpliwość i detale - mówi Jesus Lopez Garcia, trener Rekordu.
W niedzielę (godz. 20.15) oraz w poniedziałek (godz. 18.00), w hali w Cygańskim Lesie rozegrane zostaną kolejne z finałowych spotkań, oba transmitowane w TVP Sport i na platformie Pilot WP.
W rywalizacji do trzech zwycięstw - 1:0 dla Rekordu.
Constract Lubawa - Rekord Bielsko-Biała 2:2 (0:0, 1:1) k. 2:4
Bramki: Sendlewski (28'), Claudinho (43') - Matheus (28'), Korołyszyn (50')
Rekord: Nawrat (Iwanek) - Popławski, Matheus, Gustavo Henrique, Lutecki, Rakić, Korołyszyn, Budniak, Zastawnik, Kubik, Seidler, Madeja, Florek.
bb
Oceń artykuł:
45 0Komentarze 6
Constrakct to branża meblarska działają podobnie jak Rekord, mają swoje sekcje sportowe-piłkarskie. Wydaje mi sie że problemy branży meblarskiej uderzają powoli także w nich i tam też już liczą ile kasy wydawać na sport co widać po wynikach chociażby kopaczy w 4 lidze-mocarstwowe plany CL stoją chyba pod znakiem zapytania. Tu też widzę szansę dla Rekordu BB, na zakończenie rywalizacji finałowej już w Bielsku-Białej.

Klauzula informacyjna ›