Wynik lepszy niż gra. Podbeskidzie po golu w końcówce w końcu wygrywa

Jeppe Simonsen został bohaterem dzisiejszego spotkania Podbeskidzia z GKS-em Tychy. Wahadłowy w ostatnich minutach meczu zdobył gola na wagę zwycięstwa. To pierwsza wygrana bielszczan od pięciu kolejek i meczu z Sandecją Nowy Sącz.
To nie było porywające widowisko. Podbeskidzie dopiero pod koniec pierwszej połowy odważniej zaatakowało i stworzyło sobie dobrą okazję do zdobycia gola po uderzeniu Tomasza Neugebauera. W drugiej połowie inicjatywa nadal należała do gospodarzy, praktycznie bezrobotny był Matvei Igonen.
Gdy wydawało się, że Podbeskidzie zanotuje kolejny remis, gola na wagę zwycięstwa zdobył Jeppe Simonsen. Wcześniej w pole karne podawał Goku, a piłkę w polu karnym wywalczył Titas Milasius.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - GKS Tychy 1:0 (0:0)
Bramka: Simonsen (90')
Podbeskidzie: Igonen - Vitelli, Rodriguez, Wypych - Simonsen, Bonifacio (82. Bieroński) Neugebauer (60. Misztal), Hartherz (73. Milasius) - Drzazga (60. Sitek) Biliński (73. Celtik), Goku.
db
Zdjęcie: Szymon Jaszczurowski/Podbeskidzie Bielsko-Biała

Komentarze 44

















Problemem są Biliński i Drzazga czyli polacy









Słabo to wygląda
Panie trenerze coś wam chyba nie podrodze
Rozumiem że oczekiwania transferowe były inne bo sam Pan wspominał że nie jest zadowolony .
Dlatego trzeba grać tym co mamy
Odnoszę wrażenia że oni są chyba mało zmobilizowani




Klauzula informacyjna ›