Projekt Warszawa bez żadnych problemów pokonał BBTS. Siatkarze z Bielska-Białej przegrali czwarte z rzędu spotkanie w którym nie zdobyli choćby seta.

Wspomniane w tytule momenty dobrej gry miały miejsce jedynie w pierwszym secie. BBTS przegrywał już różnicą czterech punktów, ale zdołał doprowadzić do remisu 15:15 i przez kilka minut wydawało się, że bielszczanie będą w stanie nawiązać wyrównaną rywalizację. Błąd przyjęcia przy stanie 22:20 okazał się kluczowy dla losów pierwszej partii. W dwóch kolejnych BBTS wyraźnie odstawał od przeciwnika.

We wczorajszym meczu w zespole z Bielska-Białej szczególnie szwankował atak, 35-procentowa skuteczność (przy 64 proc. Projektu) to zdecydowanie za mało, by myśleć o wygraniu choćby jednego seta. 

Szansa na przełamanie w najbliższą środę. Rywalem bielskiej drużyny będzie Barkom-Każany Lwów, który w tabeli jest 14. BBTS zajmuje ostatnie, 16. miejsce z dorobkiem zaledwie dwóch punktów.

Projekt Warszawa - BBTS Bielsko-Biała 3:0 (25:20, 25:16, 25:15)

BBTS: Pujol, Woch, Siek, Formela, Čupković, Hanes oraz Fijałek (libero) - Zawalski, Sinoski, Urabnowicz, Puczkowski.

bak

Foto: Klaudia Piwowarczyk/PlusLiga.pl