Dariusz Żuraw został dziś przedstawiony jako trener Podbeskidzia. Szkoleniowiec mówił podczas konferencji prasowej, że jego zespół ma grać ofensywną i atrakcyjną piłkę, a jego celem jest awans do ekstraklasy. - W swojej historii klub nigdy nie miało tak utytułowanego trenera - przekonywał prezes Bogdan Kłys.

Konferencję rozpoczął prezes Bogdan Kłys, który podkreślił, że w swojej historii Podbeskidzie nie miało tak dobrego i utytułowanego trenera. Dariusz Żuraw jako trener zdobył wicemistrzostwo Polski z Lechem Poznań, a będąc asystentem trenera Maciej Skorży z tym samym klubem świetował zdobycie mistrzostwa. Jako szkoleniowiec doprowadził drużynę Lecha do fazy grupowej Ligi Europy.

Nowy szkoleniowiec Podbeskidzia zapowiedział, że jego zespół ma grać ofensywną i atrakcyjną piłkę. - Celem jest awans do ekstraklasy, ja gram zawsze o pierwsze miejsce w lidze - zapewnił Dariusz Żuraw. Do jego sztabu dołączył trener bramkarzy Robert Mioduszewski oraz asystent Grzegorz Mokry.

- Jest wiele elementów nad którymi będziemy pracować i są do poprawy. Jeśli chodzi o budowanie gry od tyłu, utrzymanie piłki, faza atakowania. Podbeskidzie wcześniej (wiosną - red.) stwarzało dużo sytuacji nawet gdy nie strzelało bramek. Ciśnienie w Bielsku-Białej jest duże, wszyscy chcą awansu, ale małymi krokami musimy doprowadzić do tego, żeby zespół grał dobrze i przede wszystkim był skuteczny - mówił.

Dariusz Żuraw nie chciał zdradzić jakim ustawieniem pod jego wodzą grać będzie Podbeskidzie. - Ogólny zarys jest, ale szczegóły ustalamy ze sztabem - mówił. Bielski zespół od spadku z ekstraklasy praktycznie nie strzela goli po stałych fragmentów gry. - Zespół ma wielu zawodników, którzy dobrze grają głową, potrafią się znaleźć w takich sytuacjach i na pewno będziemy ten ważny element gry doskonalić.

- To, że jakość piłkarska jest tutaj spora, to wydaję mi się wszyscy tutaj wiemy. Moim zadaniem i sztabu jest pchnąć więcej życia po tych porażkach, które się przytrafiły. Podnieść morale, pokazać drużynie, że mogą. Przyszedłem tutaj po to, by spełnić oczekiwania kibiców - przekonywał Dariusz Żuraw.

bak