- Nie wierzę, że jest aż taki duży przeskok między 1. ligą a ekstraklasą. Każda bramka bardzo boli, a po naszych ostatnich meczach jest nam naprawdę bardzo wstyd. Czas na czyny, bo mówienie nam nic nie da. Słowa nie utrzymają nas w lidze - mówi obrońca Filip Modelski.

- W swojej karierze miałem równie ciężkie momenty. Byłem bez klubu przez długi okres, praktycznie wypadłem z mapy piłkarskiej. Zawsze jednak wierzyłem, że wrócę i teraz też wierzę, że wrócimy silniejsi. Wierzę, że jest jeszcze sporo meczów przed nami i punktów do zdobycia.

- Kibice mają prawo do rozgoryczenia, do komentarzy, a nas nic nie tłumaczy. Jedyne, co możemy zrobić to czynami udowodnić, że zasługujemy na grę w Podbeskidziu oraz na miejsce w ekstraklasie. Zdaję sobie sprawę, że wszystko co dziś powiem nie trafi do żadnego kibica i nawet tego nie oczekuję. Każdy z nas ma na pewno jakieś wnioski po tym meczu, bo każdy na swój sposób to analizuje. Słowa tutaj jednak nie pomogą, więc moją puentą na dziś będzie to, że czas na czyny. Jesteśmy w stanie zrobić coś, aby to wszystko zmienić. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, jaka jest sytuacja, bo nie jesteśmy głupimi ludźmi. Moglibyśmy się dziś biczować, katować, pokłócić czy pobić, ale to nie jest kierunek.

- Mamy jeszcze więcej meczów przed nami niż rozegraliśmy do tej pory, więc wszystko w naszych rękach. Sytuacja nie jest dramatyczna, jeśli chodzi o kontakt z dołem tabeli. Za tydzień gramy niesamowicie ważny mecz z Wisłą Płock, musimy zrobić wszystko, aby tam wygrać. Uważam, że będzie to jedno z najważniejszych spotkań w tym sezonie. Nie wierzę, że jest aż taki duży przeskok między 1. ligą a ekstraklasą. Każda bramka bardzo boli, a po naszych ostatnich meczach jest nam naprawdę bardzo wstyd. Musimy wyzerować głowę i skupić się tylko na Wiśle. Powtórzę się po raz kolejny - czas na czyny, bo mówienie nam nic nie da. Słowa nie utrzymają nas w ekstraklasie

db