Brede: Zabrakło nam trochę jakości
- Na pewno czujemy dziś niedosyt. Chcieliśmy tutaj wygrać, byliśmy dobrze nastawieni, ale nie ułożył się nam początek meczu - mówi trener Krzysztof Brede o porażce ze Stalą Mielec.
- Najpierw straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry, a później złe zachowanie z naszej strony w polu karnym. Bardzo mnie cieszy to jak zareagował mój zespół w tym meczu, jak się podnieśliśmy i poszliśmy z taką ofensywą, która przerodziła się w trzy bardzo dobre sytuacje, można wręcz rzec, że stuprocentowe.
- W piłce najważniejsza jest skuteczność, mieliśmy świetne sytuacje Marko Roginicia, Karola Danielaka i Adriana Rakowskiego. Z tych sytuacji powinniśmy wcześniej już zdobyć trzy bramki. Nie zdobyliśmy ich i to jest konsekwencja końcowego wyniku. Stal wykorzystała swoje okazje, trafiła, a my nie.
- W drugiej połowie tak samo wyszliśmy bardzo dobrze nastawieni, znowu stworzyliśmy sobie bardzo groźną sytuacje, którą nie wykorzystał Karol Danielak. Powinniśmy więcej dać tej jakości by zdobyć bramkę i ten wynik byłby dla nas bardziej korzystny. Przegraliśmy to spotkanie, na pewno nie jesteśmy zadowoleni, ale wiele dobrego w tym meczu zrobiliśmy - bo grając w Mielcu rzadko który zespół będzie stroną dominującą, wywierającą olbrzymią presję na Stali, a my takim zespołem tutaj byliśmy. Szkoda, że chociaż tego meczu nie zremisowaliśmy, dlatego też ten niedosyt czujemy.
db
Oceń artykuł:
15 1Komentarze 16
A ci menadżerowie którzy ich reprezentują pewnie jeszcze solidne prowizje zgarnęli ... i co ma z tego TSP, jaki pozytek? Czyli były prezes TSP, obecnie Przewodniczący RM w naszym ratuszu miał rację co do obecnego stanu naszej piłki i kto czerpie faktyczne korzyści w Polsce.
Dlaczego Mateusz Kupczak poszedł do Warty Poznań z Termalici, czemu TSP nie zainteresowali sie swoim piłkarzem, który strzela bramki w ekstraklasie, a teraz dla Warty Poznań, a nasi mają nowe chorowite nabytki, czy jest to wszystko normalne?
Czy w TSP wiedzieli o jego problemach zdrowotnych? Powtarzam na tak niestabilny skład we wszystkich formacjach Podbeskidzie po 17 kolejkach zajmowało 2 miejsce w tabeli a po 3 meczach rundy wiosennej są na 3 miejscu w tabeli, co jest znakomitym osiągnięciem mimo wielu problemów kadrowych z powodu kontuzji, kartek czy słabszej dyspozycji. To trzeba uznac za sukces a klub musi poszukac wyjścia z sytuacji bo na miejsce Rakowskiego nie ma zmiennika. Pytanie czy skrzydłowy czy jeszcze jeden do rywalizacji w środku pola bo co z piłkarzy dla których kopanie w piłkę to już jeden wielki znak zapytania.
Moim zdaniem rolą jest trenera, który powinien zwracac uwagę piłkarzom zagrożonym, zwłaszcza, że sędzia meczu TSP-Chojnice z Bytomia był chyba, nakręcony był przeciwko TSP. Sędziowie tez mają swój prywatny ranking klubów które lubią, tolerują a kogo nie i dają upust swoim emocjom w czasie meczu. Wykartkowanie m.in. Jarocha, zwłaszcza Dmytro było celowe, ale sami piłkarze dali temu sędziemu pretekst i potem trudno było zestawić linię defensywną w tak ważnym meczu w Mielcu, a zrozumienie i zgranie w bloku defensywnym jest konieczne jak i pewien poziom gry.
Jak pisałem wczoraj Trener Kasperczyk miał o wiele stabilniejszy skład, Zajac- Konieczny, Dancik, Osiński, Cienciała to była stalowa i pewna obrona tego nie można powiedzieć o drużynie trenera Brede, dużo rotacji w tych formacjach, kartki, kontuzje, słabsza dyspozycja, to na pewno nie pomaga i Stal Mielec to wykorzystała, ten moment osłabienia drużyny.
A pan Trener wie o co gra w tym sezonie, jesli chce zaistnieć wśród trenerów ligowych w Polsce, podstawą jest wpisanie w CV awans i utrzymanie TSP w ekstraklasie, to sa najbliższe cele trenera i jego praca w zimie, prowadzenie drużyny zdecyduje nie tylko o losie drużyny ale o samym trenerze i jego dalszej karierze.
Jeżeli piłkarze dobrze przepracują czas do lutego, obędzie się bez kontuzji, wyeliminują pewne swoje wady, przyzwyczajenia i poprawią skuteczność na wiosnę będą nie do zatrzymania. A w tym wszystkim rola trenera.

Klauzula informacyjna ›