Trener Podbeskidzia: Mamy równy skład
- Myślę, że był to pożyteczny sparing z ekstraklasowym zespołem. Mieliśmy teraz bardzo ciężki tydzień, dosyć mocno trenowaliśmy w tym tygodniu. Sparing był zakończeniem tego mikrocyklu - mówi Krzysztof Brede.
Podbeskidzie zremisowało w sparingu z Cracovią (2:2). - Cieszę się, że obyło się bez kontuzji, kilka tych elementów, które trenowaliśmy w tygodniu dosyć dobrze zafunkcjonowało, ale niektóre nie wyszły tak, jak chcieliśmy. Po to był mecz by dostać odpowiedź, w którą stronę należy iść i co należy poprawić.
- Na pewno cieszymy się z wyniku, bo Cracovia jest zespołem, który występuje w ekstraklasie, ma bardzo dobrych, ogranych piłkarzy i mogliśmy się sprawdzić na ich tle. Myślę, że kilku piłkarzy dzięki temu spotkaniu uwierzy w siebie i dostanie pozytywny bodziec, by uwierzyć w swoje umiejętności, w swoją osobę.
- Dobrze, że ten sparing rozegraliśmy i takim akcentem zakończyliśmy ten tydzień. Na pewno to spotkanie pokazało, że mamy równy skład i możemy korzystać z usług każdego zawodnika, bo są oni przydatni, gotowi by w każdym momencie wejść i ciągnąć ten zespół. Teraz od poniedziałku szykujemy się do maratonu, gdzie będziemy grali praktycznie co trzy dni.
db
Oceń artykuł:
7 9Komentarze 26
Czy Szymura postradał zmysły?
A jak sprawa hiszpana? Kopie już ????
- No i co z tego?
- Nie wiem jak to powiedzieć…
- Panie Krzysztofie, o co chodzi?
- Bo tak sobie pomyślałem… Normalnie bym nawet nie pomyślał, no ale że to tylko sparing…
- Panie Krzysztofie, bo ja nie mam tyle czasu. Co się stało?
- Nie nic. Absolutnie nic się nie stało! Tylko w związku z tym spotkaniem sparingowym tak sobie pomyślałem, że może byśmy jednak wpuścili tego Sladka? Widziałem w dwójce – wyglądał całkiem nieźle…
- Prosiłem przecież, żeby go nawet nie oglądać w rezerwach!
- A to przypadkiem całkiem, przechodziłem w pobliżu boiska w godzinach meczu i pomyślałem, że zerknę…
- Panie Krzysztofie, z całym szacunkiem ale od myślenia to ja jestem w tym klubie, OK?
- Oczywiście. Bardziej miałem na uwadze te pretensje kibiców do nas.
- Jakie pretensje, pierwsze słyszę!
- Ostatnio na różnych stronach w internecie kibice Podbeskidzia domagają się, żeby dać wreszcie szansę pokazania się w jedynce Sladkowi. I można wyczuć, że mają nawet pretensje do mnie...
- Panie trenerze, każdy trener skazany jest na krytykę ze strony kibiców. Doradzam, żeby po prostu się tym nie przejmować i robić swoje.
- No niby tak ale pomyślałem przez chwilę, że mogą mieć rację.
- Panie Krzysztofie ustaliliśmy już chyba wcześniej, że myśleniem to ja się zajmuję.
- No ale też zabolało mnie, że Pana przy okazji obwiniają.
- Nic takiego nie widziałem, a czytam dużo. To już są pomówienia panie trenerze. Zakończmy tą niepotrzebną rozmowę i bierzmy się do pracy. Dobrze?
- Oczywiście. A mogę chociaż Goncerza nie wpuszczać, wygląda naprawdę słabo i niczego nie wnosi.
- Goncerz oczywiście musi wejść, 30 minut to minimum. Jeszcze jakieś pytanie panie trenerze, bo teraz to już bardzo się spieszę!
- Nie nie, wszystko jasne. Do widzenia – kłaniam się!
A szkoda że musimy się w tym zgadzać ale tak to niestety wygląda na chwilę obecną.

Klauzula informacyjna ›