Były obrońca Podbeskidzia w... Celcie Vigo
Robert Mazan podpisał kontrakt z Celtą Vigo. Lewy obrońca z klubem hiszpańskiej ekstraklasy związał się czteroletnią umową. W wieku 21 lat zawodnik był piłkarzem... Podbeskidzia.
Przypomnijmy. Na początku 2015 roku pisaliśmy o transferze 21-letniego reprezentanta słowackiej młodzieżówki do TSP. - Mazan pomimo młodego wieku rozegrał blisko 100 spotkań w słowackiej ekstraklasie, jeszcze przez dwa kolejne roczniki będzie mógł grać w młodzieżowej reprezentacji Słowacji, której jest solidnym punktem. To inwestycja dla Podbeskidzia, która w przyszłości może przynieść zysk. Robert wie, że w polskiej ekstraklasie może się wypromować - mówi nam wtedy Paweł Zimonczyk, agent obrońcy.
Zakup piłkarza - kwotę ok. 500 tys. zł - sfinansował Murapol. Zawodnik w Bielsku-Białej spędził jednak tylko pół roku grając w barwach ekstraklasowej drużyny Leszka Ojrzyńskiego, a później Dariusza Kubickiego zaledwie kilka spotkań. Częściej występował w trzecioligowych rezerwach Podbeskidzia. Latem 2015 wypożyczyła go MSK Żylina, która rok później wykupiła go za ok. pół miliona zł.
Nowy klub byłego obrońcy Podbeskidzia, to 11. zespół hiszpańskiej LaLigi.
bak
Oceń artykuł:
12 0Komentarze 24
Należało go wypożyczyć a nie sprzedawać, tak samo jak Gumny - Lech Poznan. Za slaby na Lecha ale z potencjałem i poszedl do nas i jest. Ale za sam potencjał Lech go nie wystawiał bo byli inni lepsi w danym momencie.
Problem też polegał na tym, że Zylina gra co roku w europejskich pucharach i to jest okno wystawowe na świat, a u nas byłby i tak anonimowy. Ewentualnie poszedłby do Lecha, Legii i dalej do lepszych lig.
Polska liga kopana, to klika powiązań, układów oraz dziwnych rozgrywek personalnych. Dlaczego Podbeskidzie do tej pory nie wytransferowali na Zachód jakiegoś naszego talentu za nie wiem 2 do 5 milionów euro, a oddajemy piłkarzy w transferach ratunkowych jak Mazana czy Mikołajewskiego za 120 tys euro, czy to nie jest lekka kompromitacja i pokazanie tego że coś w naszej piłce jest nie tak jak być powinno? Dlatego Podbeskidzie, ma kłopoty bo nie potrafią wychować piłkarzy i wytransferować ich z milionowymi zyskami. A to już pokazuje, że jakiś układ tzw. piłkarska mafia działa i to w najlepsze a Podbeskidzie, to jeden z klubów który przechowalnią dla dziadów, z którymi rozwiązuje się kontrakty co 6-12 miesięcy! Przykre ale wygląda że prawdziwe.
Jednym z dochodów dla klubów piłkarskich są transfery i udziały w transferach, a Podbeskidzie traci bardzo ważny atut w dochodach klubu i stąd ta przeciętność i bieda!
Uważam, że w naszej ekstraklasie nie ma dobrych szkoleniowców. Klub staczał się na dno, a Mazan, faktycznie wtedy nie był mocnym punktem druzyny. Być może brakowało mu gry z dobrymi piłkarzami w drużynie i czasu aby mógł sie zaaklimatyzować... Podbeskidzie, było pod presją i kazdy błąd rozliczano podwójnie...a niestety obrońca Robert Mazan, miał kilka goli na sumieniu. Ale jak mówię brakowało czasu i nie dano mu szansy.

Klauzula informacyjna ›