- Szkoda, że w tym okresie przygotowań nie mieliśmy do dyspozycji Tomczyka i Sabali - mówi ubolewa trener Adam Nocoń przed meczem z GKS-em Katowice.

- Ostatni tydzień był troszkę inny. Nie mieliśmy meczu ligowego, a mecz kontrolny. Trenowaliśmy głównie nad grą, którą chcemy zaprezentować w spotkaniu z Katowicami. Jak wiadomo mikrocykl przed meczem domowym jest trochę inny niż przed wyjazdem - pracuje się nad innymi elementami gry. Według mnie GKS zajmuje miejsce nieadekwatne do potencjału i jakości zespołu.

- Nie możemy na to patrzyć pod tym kątem, bo jest to bardzo wymagający rywal, więc musimy dobrze przygotować się do tego spotkania. Szkoda, że w tym okresie przygotowań nie mieliśmy do dyspozycji Tomczyka i Sabali, bo jak wiemy jest to dwóch napastników. Z drugiej strony cieszę się jednak, że strzelali oni bramki w kadrach i mam nadzieję, że podtrzymają te dyspozycję w sobotnim spotkaniu. Ich skuteczność cieszy, bo to oznacza też, że przygotowanie, które mają oni w klubie pozwala im dobrze pokazywać się też w meczach kadry narodowej.

- Za kartki niestety wypada nam Bartek Jaroch a jak wiemy był on bardzo mocnym punktem zespołu. Rywalizacja na bokach defensywy jest jednak duża, więc wydaje mi się, że zawodnik który wybiegnie w spotkaniu z GKS-em pokaże się z dobrej strony i być może wykorzysta szansę.

Foto: TSP

db