Napastnicy wracają z kadry
- Szkoda, że w tym okresie przygotowań nie mieliśmy do dyspozycji Tomczyka i Sabali - mówi ubolewa trener Adam Nocoń przed meczem z GKS-em Katowice.
- Ostatni tydzień był troszkę inny. Nie mieliśmy meczu ligowego, a mecz kontrolny. Trenowaliśmy głównie nad grą, którą chcemy zaprezentować w spotkaniu z Katowicami. Jak wiadomo mikrocykl przed meczem domowym jest trochę inny niż przed wyjazdem - pracuje się nad innymi elementami gry. Według mnie GKS zajmuje miejsce nieadekwatne do potencjału i jakości zespołu.
- Nie możemy na to patrzyć pod tym kątem, bo jest to bardzo wymagający rywal, więc musimy dobrze przygotować się do tego spotkania. Szkoda, że w tym okresie przygotowań nie mieliśmy do dyspozycji Tomczyka i Sabali, bo jak wiemy jest to dwóch napastników. Z drugiej strony cieszę się jednak, że strzelali oni bramki w kadrach i mam nadzieję, że podtrzymają te dyspozycję w sobotnim spotkaniu. Ich skuteczność cieszy, bo to oznacza też, że przygotowanie, które mają oni w klubie pozwala im dobrze pokazywać się też w meczach kadry narodowej.
- Za kartki niestety wypada nam Bartek Jaroch a jak wiemy był on bardzo mocnym punktem zespołu. Rywalizacja na bokach defensywy jest jednak duża, więc wydaje mi się, że zawodnik który wybiegnie w spotkaniu z GKS-em pokaże się z dobrej strony i być może wykorzysta szansę.
Foto: TSP
db
Komentarze 23
mnie bawi jak u Ciebie na meczu o awans do II ligi jest 100 w mieście 180 tysięcznym ,a jeszcze bardziej mnie bawiło jak na Podbeskidzie grające w III lidze przychodziło 5 tyś ,a na Was 500 razem z koleżankami z innych sołectw.
Dzięki wysokiej frekwencji na meczach ekstraklasy Górnik Zabrze, zarabia około 0,5 miliona w dniu meczowym. Jak mogłyby wyglądać finanse Podbeskidzia jakby średnia na meczu wynosiła 12-13 tys kibiców nie trzeba chyba mówić. Musi byc dobra gra i zwycięstwa to podstawa.

Klauzula informacyjna ›