Szkoda tego meczu
- Zaczęliśmy źle, a pokłosiem tego była stracona bramka. Nie możemy do tego dopuszczać, że przeciwnik pierwszą sytuację, pierwszy rzut rożny zamienia na bramkę - mówi Adam Nocoń.
- Im dłużej trwał mecz, tym nasza gra wyglądała lepiej. Widać było w naszej grze porządek, z mijającymi minutami graliśmy coraz odważniej, coraz bardziej ofensywnie i na pewno trzy strzelone bramki nie były dziełem przypadku. Przy wyniku 3:1 poczuliśmy za duży komfort. Wszystkie trzy bramki straciliśmy po stałych fragmentach gry - tak nie może być, musimy nad tym pracować. I w ofensywie i w defensywie. Szkoda mi dzisiaj tego meczu, tego wyniku, bo gra wyglądała naprawdę dobrze. Jednak w meczu wyjazdowym z takim zespołem jak GKS Tychy wywalczony punkt jest cenny.
- Przed meczem otrzymałem pytanie kto w Podbeskidziu będzie strzelał. Mamy strzelców - dziś skuteczność pokazali Iliev i Tomczyk. Piłkarze Podbeskidzia będą strzelali bramki, ale muszą nabrać jeszcze więcej przekonania. Przez te najbliższe dwa tygodnie będziemy pracować, a efekty tego ocenimy w najbliższym meczu.
Foto: TSP
db
Komentarze 40
A już chodziły plotki po miescie, że za prezesury, pana Boreckiego, chcieli już zrobić fuzje, zapytajcie co było kością niezgody pomiędzy działaczami TSP i BKS.... odpowiedź nasunie się sama -hahaha
po co Zybie "stołek" z którego nic nie ma, jak on ma dobre stanowisko w Fiacie? lecz sie chłopie
TA liga to de facto była jak dzisiejsza 2 liga - była ligą zawodową bo żaden piłkarz na tym poziomie nie pracował
panie 100%
a Zyba był Piłkarzem
Jasne że chodzi o stołki tylko ze potem tym bardziej nikt w klubie nie zechce inwestora większościowego, bo taki pozbędzie się słabych działaczy w oka mgnieniu a ci straca dobrze płatne stanowiska. Co taki działcz pan Zbigwniew Garbacz może wiedzieć o piłce zawodowej skoro on kopał w lidze miedzywojewódzkiej oraz w 3 lidze grupie śląskiej ( sprzed wielu reform ). To bedzie fuzja włąśnie która nie wytrzyma próby czasu i panie jak fuzja Tychów z Pniewami czy Lechii Gdańsk z Olimipa Poznań-bo chyba takie cudawianki kiedyś były.
Trudno się pogodzić z sytuacją, że z powodu zaniechania albo braku koncentracji przy golu na 3-3 piłkarze Podbeskidzia popełnili aż 3 błędy jeden po drugim!
Nie ma znaczenia czy grają o awans czy utrzymanie, Podbeskidzie, powinno miec piłkarzy którzy nie wychodzą na boisko z łaski tylko dlatego że to ich zawód i reprezentują pewną grupę społeczną ludzi będących wokół klubu i w mieście czy regionie. Nie można pozwolić na to aby wypoczęty piłkarz, który wchodzi na ostatnie 10 minut meczu, żeby nie uczestniczył w grze, gdzie koleś ma robić pressing w przodzie wymuszac błędy w podaniach oraz straty i przechwyty piłki. Albo zaczną nabierać dobrych zwyczajów jak nie, to dla takich piłkarzy nie może byc miejsca w piłce zawodowej.
Cały czas uważam jednak że na takim cichym układzie (nie fuzji!) oba kluby by zyskały. I jest to jedyna rzecz jaką mogą zyskać.

Klauzula informacyjna ›