- Zaczęliśmy źle, a pokłosiem tego była stracona bramka. Nie możemy do tego dopuszczać, że przeciwnik pierwszą sytuację, pierwszy rzut rożny zamienia na bramkę - mówi Adam Nocoń.

- Im dłużej trwał mecz, tym nasza gra wyglądała lepiej. Widać było w naszej grze porządek, z mijającymi minutami graliśmy coraz odważniej, coraz bardziej ofensywnie i na pewno trzy strzelone bramki nie były dziełem przypadku. Przy wyniku 3:1 poczuliśmy za duży komfort. Wszystkie trzy bramki straciliśmy po stałych fragmentach gry - tak nie może być, musimy nad tym pracować. I w ofensywie i w defensywie. Szkoda mi dzisiaj tego meczu, tego wyniku, bo gra wyglądała naprawdę dobrze. Jednak w meczu wyjazdowym z takim zespołem jak GKS Tychy wywalczony punkt jest cenny.

- Przed meczem otrzymałem pytanie kto w Podbeskidziu będzie strzelał. Mamy strzelców - dziś skuteczność pokazali Iliev i Tomczyk. Piłkarze Podbeskidzia będą strzelali bramki, ale muszą nabrać jeszcze więcej przekonania. Przez te najbliższe dwa tygodnie będziemy pracować, a efekty tego ocenimy w najbliższym meczu.

Foto: TSP

db