Ważne trzy punkty
- W pierwszej połowie graliśmy w piłkę, a w drugiej utrzymaliśmy korzystny wynik i wracamy z bardzo cennymi punktami - podsumował mecz ze Stalą Jan Kocian.
- Gratuluję mojej drużynie, można powiedzieć, że zdobyliśmy bardzo ważne trzy punkty. Myślę, iż pierwsza połowa ułożyła się tak jak tego chcieliśmy. Graliśmy mądrze, kontrolowaliśmy grę i zdobyliśmy bramkę. W drugiej połowie niestety już tak dobrze nie było. Gospodarze uzyskali przewagę, choć nie przełożyło się to na ogrom klarownych sytuacji strzeleckich. W drugiej części nie układała nam się gra, ale udało się zwyciężyć i to nas bardzo cieszy, bo w Mielcu gra się bardzo ciężko.
Foto: TSP
db
Artykuł wyświetlono 2201 razy.
Zobacz również
Komentarze 13
Stalowcy
bunol napisz od malej litery - bo obrażasz dawnego BUNCOLA
ps- pozdrawiają żołnierze
Gutierrez
XPXP zgadzam się z Twoją wypowiedzią w 100 procentach.
Janusz
Czemy Lewicki nie gra od poczatku, takze Dolny. Jaroch powinien wejsc na zmiane. Deji dziekujemy.
I have a dream
Jak się wyleczy Kolar to pójdzie na ławkę, a Sladek dozna kontuzji na treningu i będzie się rehabilitował. Taki pomysł na 2 letni niezły kontrakt? Już mieliśmy takiego jednego szklanego Słowaka, który najpierw pokazał się z dobrej strony, a potem cały kontrakt był na L4 i na ławce. Sanatorium Podbeskidzie ma gest gdy idzie o piłkarzy potrzebujących wyleczenia zastarzałych kontuzji.
Ozór
@ciekawy, zapytaj jeszcze dlaczego MUSI grać Deja, który przewraca się o własne nogi i boi się kontaktu z piłką.
ciekawy
Czemu ten Sladek nie gra????? Gosc ze Slowackiej ekstraklasy... prezentował się dobrze. Az tak brakuje mu Kolara??To za co mu placimy????
XPXP
Panie trenerze, gra układała się nieźle dopóki pan nie wprowadził na boisko Deji. Od tego momentu graliśmy w 10 z jednym statystą przyglądającym się grze jakby pierwszy raz wypuścili go na trawiaste boisko! Hasał wszędzie tam gdzie piłka nie mogła go trafić, a gdy już przypadkiem zaplątała mu się pod nogi był przerażony i albo oddawał ją przeciwnikowi albo kopał nią gdzie trafił, najczęściej tam gdzie nikogo nie było lub się przewracał. O cud zakrawa, że tym razem nie sprokurował jakiegoś karnego. Proszę niech pan trener przeanalizuje mecz i obejrzy go spokojnie jeszcze raz, a potem zastanowi się czy warto prawie 1/3 meczu grać w 10 ze statystą przeszkadzającym w harówce na boisku pozostałym zawodnikom naszej drużyny. Gratuluję wygranej pomimo gry w 10!
kibic
A gdzie wyniki pozostałych klubów z naszego miasta?
Reks
Wyniki dla nas tragiczne, nic nie odrabiamy... Jaka szkoda, że tu był Dzwigala...
gościu
Gra nie ma znaczenia ! Awans albo kolejny rok w I lidze.

Klauzula informacyjna ›