- Czekałem na szansę od trenera by dał mi parę minut. Z tego co dostaję muszę się cieszyć i z każdym meczem udowadniać, że zasługuję na więcej swoją grą - mówi Jozef Dolny.

Dolny pojawił się wczoraj na murawie w 66. minucie gry. - Grając pełne spotkania w drużynie rezerw daję jasne sygnały na co mnie stać strzelając bramki, ale i dobrze broniąc. Bardzo pomógł mi trener Bogusz, dzięki, któremu moja gra napawa optymizmem i serdecznie mu za to dziękuję.

Słowacki pomocnik nie analizuje sytuacji w tabeli. - Patrzymy jak wygląda nasza sytuacja, dla nas najważniejsze jednak jest dobre przygotowanie do najbliższego meczu i zdobycie w nim trzech punktów. Mamy sporo czasu w tygodniu by dobrze przygotować się na spotkanie w Mielcu.

Foto: TSP

db