- Wiedzieliśmy, że ten mecz może zakończyć jedna bramka i dobrze, że to nam udało się ją strzelić w końcówce - mówi Łukasz Sierpina, którego podanie pozwoliło zdobyć gola.

W sobotę Podbeskidzie pokonało na wyjeździe Wisłę Puławy (1:0). - Cieszę się, że uzbierałem tych asyst już kilka, ale nie raz już o tym mówiłem, że nie są ważne jednostki i statystyki indywidualne. Ode mnie jako bocznego pomocnika wymaga się żebym dawał jak najlepsze dośrodkowania w pole karne, a tam nasi napastnicy, czy jak w tym wypadku Tomek Podgórski, muszą się znaleźć. Wiedzieliśmy, że ten mecz może zakończyć jedna bramka i dobrze, że to nam udało się ją strzelić w końcówce. Musieliśmy się nieco cofnąć ponieważ drużyna z Puław grała głównie długimi piłkami na naszą połowę, ale dobrze, że skończyło się tak, jak się skończyło.

- Ważne, że wygrywamy, bo tak naprawdę tylko zwycięstwo dzisiaj dawało nam jeszcze jakąś szansę żeby utrzymać się blisko czołówki, która w ostatniej fazie rozgrywek będzie walczyć o najwyższe pozycje. Szybko musimy zacząć myśleć o meczu z Miedzią, bo to będzie bardzo ważne spotkanie.

Foto: TSP

db