Kocian ma pomysł na Wisłę
- Znamy jakość zespołu Wisły, który gra bardzo podobnie do taktyki Zagłębia Sosnowiec. Wiemy jak chcemy grać i mamy pomysł na ten mecz - mówi Jan Kocian.
W sobotę kolejnym rywalem Podbeskidzia będzie Wisła Puławy. - Znamy jakość zespołu Wisły, który gra bardzo podobnie do taktyki Zagłębia Sosnowiec. Czyli opiera się na kontratakach wykorzystując szybkich zawodników na bokach. Czeka nas mecz, w którym znów będziemy chcieli kontrolować grę, ale musimy być ostrożni ponieważ kontry gospodarzy mogą być bardzo groźne - mówi Jan Kocian.
Opiekun wrócił jeszcze do spotkania z Zagłębiem Sosnowiec. - Co możemy powiedzieć o naszej grze, to na pewno cieszy, że drugi raz z rzędu zagraliśmy na zero z tyłu, i ta gra w defensywie jest pozytywem. Z drugiej strony przeciwko Zagłębiu w ataku pozycyjnym nie poradziliśmy sobie tak dobrze, jak we wcześniejszym spotkaniu z Zniczem Pruszków. Nie mieliśmy już tyle szans co w poprzednim meczu.
- Nad tym chcieliśmy w tym tygodniu pracować. Pogoda mocno nam to utrudniła, zobaczymy jeszcze w jakich warunkach przyjdzie nam zagrać w Puławach, ale wiemy jak chcemy grać z Wisłą i mamy pomysł na ten mecz - dodał.
Foto: TSP
db
Komentarze 23
Rozpoczyna się przerwa. Po pierwszych 45 minutach meczu w Puławach nie oglądaliśmy bramek, a klarowniejsze okazje stworzyli sobie goście, którzy trzykrotnie poważnie zagrozili naszej bramce.
A swoją drogą to relacja minuta po minucie meczu na stronie klubowej TSP jest taka jakby relacjonujący oglądał jakiś inny mecz niż kibice na stadionie. Naszych gniotą niemiłosiernie, a ci wybierają tylko nasze akcje i jeszcze je koloryzują. PR działa jak umie ale to nieuczciwe wobec kibiców.
"Po meczu w internecie pojawiło się mnóstwo nieprzychylnych komentarzy na pański temat. Rzadko się zdarza aby kibice Podbeskidzia aż tak 'pojechali' po swoim zawodniku.
- Dochodziły do mnie krytyczne uwagi. To jest normalne, ludzie czasami muszą się na kimś wyżyć. Tym razem padło na mnie, bo nie strzeliłem karnego i przez to nie wygraliśmy z Zagłębiem. Cóż, takie jest już życie piłkarza. Staram się nie zwracać na to uwagi robić swoje. Tym bardziej, że przecież ten mój niewykorzystany karny nie spowodował jakiejś tragedii".
to nigdy nie wygrasz zdecydowanie

Klauzula informacyjna ›