Gra w przewadze, to kłopot
- Nie byliśmy przygotowani na grę o jednego zawodnika więcej. Trochę było widać po chłopakach, że są zaskoczeni, nie wiedzą jak grać - tak remis z Chojniczanką tłumaczy Martin Baran.
Obrońca bielskiego zespołu był gościem magazynu dotyczącego pierwszej ligi w Polsacie Sport. Na stwierdzenie prowadzącego, że zespół Podbeskidzia grał z przewagę jednego zawodnika, czego kompletnie nie było widać, Martin Baran przyznał mu rację. - Widziałbym problem w nastawieniu psychicznym, nie byliśmy przygotowani na grę o jednego zawodnika więcej. Trochę było widać po chłopakach, że są zaskoczeni, nie wiedzą jak trzeba grać - powiedział z rozbrajającą szczerością słowacki obrońca.
Podbeskidzie, grające przez 70 minut w przewadze jednego zawodnika, zremisowało (1:1) z Chojniczanką Chojnice.
db
Artykuł wyświetlono 2454 razy.
Zobacz również
Komentarze 36
Bruno
100 % nie martw sie tymi komentarzami.Ja je lubie,podobnie jak wielu innych.Tez jest to normalne,ze ktos ich nie bedzie lubial,Samo zycie,
bolek z lolkiem
Do 100%.Ty chlopie chyba w barze przy. Piwie igrzanych parowkach to wymysliles.Gratuluje,przyznaje licencje trenerska UEFA Pro.
kant
Cóż. Jakie nazwisko taka wypowiedź! Jeszcze trochę i będą mówić że są zaskoczeni tym że ktoś od nich oczekuje biegania po boisku lub co gorsza wygrywania meczów.
papa smerf
Byrtek był i jest dużo lepszy od Piacka i Barana !
to sa jaja
100%bb jak czytam twoje wywody pseudotrenerskie to mam wrazenie ze slucham Adnrzeja Strejlaua. Co ty chlopie bierzesz
Kkk
Gumny w każdym meczu gra całkiem nieźle, poza błędami, które rywale zamieniają na gole. ;-)
100%BB
Takie gierki ćwiczy się na treningach. Znaczy, że element jak gra w przewadze czy w osłabieniu nie są w ogóle ćwiczone a piłkarze wyglądają na zdziwionych....Skoro trener jest fachowcem, to jego obowiązkiem jest nauczyć piłkarzy jak się gra w przewadze 11 na 10 i 11 na 9, no i odwrotnie jak wybronić mecz kiedy to rywal gra 11 na 10 albo 11 na 9.
Trochę wstyd się przyznawać przed kibicami, że takich rozwiązań nie ćwiczy sie na treningu.
Stawiasz dwie drużyny przez 45 minut skład wyjściowy gra w 11 na 10- ekipę ławkową. Jak drużyna grająca z przewagą zawodnika wygrają te 45 minut znaczy, ze trening zaczyna przynosić efekt. Ale jak zremisują albo przegrają, to wtedy stawiają obiad w restauracji drużynie B, za to, ze ci wytrzymali w osłabieniu, piękny zakład!
I w drugą stronę kolejny trening polega na tym, że wyjściowy skład grają w 10 na 11 z drużyny B. Zadaniem drużyny A ( podstawowej ) jest wyciągnięcie co najmniej remisu po 45 minutach wewnętrznej gierki. Ale jak osłabiona drużyna A wygra z B, to wtedy drużyna B stawia obiad ekipie A.Jeśli natomiast drużyna A która gra w osłabieniu przegra pojedynek z ekipą B, to znaczy, ze skład A zawalił i muszą fundować z własnej kieszeni obiad dla ekipy B. Zaraz sie grać nauczą w różnych sytuacjach na boisku. Jedynie potrzeba trochę dobrych i kreatywnych pomysłów.
A to, że nie trenują gry w osłabieniu czy w przewadze to już wina sztabu trenerskiego i za ten wynik trener bierze odpowiedzialność! To także elementy gry na boisku w meczach ligowych przewaga/osłabienie.
TSP Fan
Wyluzujcie z tym Gumnym, ogrywamy gościa, który za pół roku zniknie, a my nic z tego nie będziemy mieć. Nie rozumiem dlaczego w ogóle takie wypożyczenie. Zakrzewski był zły? Awansu i tak nie będzie, drużynę trzeba budować, a nie ogrywać innym zawodników.Co gorsza Gumny ewidentnie gwiazdorzy, liczy się dla niego tylko gra do przodu o obronie w ogóle nie myśli....
zzyx
Po stylu gry, można było rzeczywiście wnioskować, że byli w ciężkim szoku. Ja podam znakomite rozwiązanie problemu na przyszłość. Trzeba natychmiast samemu złapać czerwoną kartkę, żeby siły się wyrównały i wychodzimy z nieoczekiwanej, ciężkiej traumy. A jeżeli nadal będzie trzymać, to można spróbować w dziewięciu, bo wtedy wszystko jest jeszcze bardziej proste i myślenie w ogóle nie boli, czyli autobus w swoim polu karnym i siup długa gdzieś w pole na oślep.
jak typujecie naszych walecznych???
Brak Gumnego odbije się jutro czkawką, wyjdzie kolejny błąd klubu, czyli brak jakościowych młodzieżowców. Ktokolwiek inny jutro zagra to będzie gołym okiem widać, że odstaje in minus.
Przewiduję 0:2 po bramkach z kontry
siouxx
Już widzę, jak Stomil przygotowuje się do meczu z nami, głowiąc się, ile potrzebują czerwonych kartek, aby wywieźć z "Twierdzy" 3 punkty.A tak na poważnie, to wydaje mi się, że nie to miał na myśli... Może problemy z j.polskim? Albo język nie jest na tyle giętki, aby powiedział, co pomyśli głowa...
Chodziło mu raczej o to, że nie ćwiczyli gry w przewadze, a gdy dostali taki prezent, to czuli swoją szansę, ale nie wiedzieli, jak się dobrać do rywali.
Gosia
Dzisiaj oprócz umiejętności dobrego kopania w piłkę trzeba też myśleć. Naprawdę nikt nie wpadł na pomysł jak należy rozegrać piłkę grając o jednego piłkarza więcej???? Trener w szatni też im nie potrafił tego powiedzieć????
fuks
CYTAT ROKU!!!!!!!z takim czymś spotykam się po raz pierwszy!
nie wiem jak to komentować, gram w okręgowej lidze, ale u nas w takiej sytuacji każdy wie jak się gra z przewagą zawodnika. mamy trenera grającego, który od razu zmienia ustawienie drużyny, minuta i gramy innym systemem. ta wypowiedź wskazuje na jakiś matriks. nie ma kapitana?? przede wszystkim nie ma trenera?? jak drużyna pierwszoligowa może nie wiedzieć jak grać 70 minut???? jak to może funkcjonować?? jedyne wytłumaczenie, że pan Baran słabiej mówi po polsku i miał co innego na myśli
Mesko
@LPD, no tak, ale myślę, że to bardziej instynkt przetrwania :-)
Gutierrez
Szybko lekarza klubowego brać w obroty! To co mu daje na leczenie tych kontuzji to okrutnie rujnuje mózg. Ta wypowiedź jest najlepszym dowodem. Trener nie może mu pozwolić grać głową, bo spustoszenie będzie większe !

Klauzula informacyjna ›