Mogli zgarnąć trzy punkty
- Na początku drugiej połowy strzeliliśmy gola, szybko wyrównaliśmy i czuliśmy, że zamiast jednego punktu, możemy zdobyć tu komplet, ale nie udało się - mówi Łukasz Sierpina.
- Jeżeli patrzymy przez pryzmat całego meczu to Chojniczanka mogła nam zagrozić jedynie po stałych fragmentach gry i to było widać od samego początku. Rywale szukali fauli i poniekąd wymuszali na arbitrze dyktowanie rzutów wolnych. I rzeczywiście w ten sposób udało się im strzelić bramkę w ostatniej akcji pierwszej połowy. Trener uczulał nas na to, że Chojnice będą głównie bazowały na tych elementach gry oraz na długich piłkach i faktycznie tak było.
- Niestety nie udało się nam obronić przed tą taktyką i tak straciliśmy bramkę. Fajnie, że już na początku drugiej połowy strzeliliśmy gola, szybko wyrównaliśmy i czuliśmy, że zamiast jednego punktu, możemy zdobyć tu komplet, ale nie udało się. Chojniczanka do samego końca dzielnie się broniła i udało się jej utrzymać remis.
Foto: TSP
db
Komentarze 44
To jest własnie kwintesencja tego, z jakich kopaczy mamy obecną drużynę. Nie dość że ledwo co na poziomie zbliżonym do zawodowego potrafi piłkę kopnąć, to jeszcze gada od rzeczy.
Sierpina rozegrał u nas już sporo meczy a w statystykach zapisał się chyba 1 raz strzelając nic nie wartego gola z Górnikiem . Swietny nilans jak na skrzydlowego. Moze warto zatem bylo pokusić się o stwierdzenie że nie wygraliśmy bo mamy takich bezproduktywnych zawodników. Kiedyś był u nas taki jeden szybki. Też miał słabe statystyki. On jednak zostawial serce na boisku. Trybuny to docenialy.
Dlatego trafiają tu tacy ludzie jak Janota na którym większość klubów się poznała, a on sam parę lat temu publicznie rechotał z Podbeskidzia. Teraz zapewnia że to fajny klub. Fajny bo frajerski.
Brawo Prezes!!! Tak trzymać!!! Podobno cały marketing i inni pracownicy mają tam rozgrywać mecze ligowe w ramach współpracy w barwach Ligoty.

Klauzula informacyjna ›