Haskić czuje niedosyt
- Najważniejsza była wygrana, przepraszam za to, że nie udało mi się strzelić drugiej bramki, bo była do tego dogodna sytuacja - mówi bośniacki napastnik Nermin Haskić.
W debiucie przed bielską publicznością napastnik zdobył gola i walnie przyczynił się do pokonania Chrobrego Głogów (2:1). - Fajnie, że Paweł podwyższył prowadzenie co uspokoiło naszą grę. Starałem się grać na luzie, bez stresu i wydaje mi się, że dobrze zaprezentowałem się przed bielską publicznością. W kolejnym meczu będę się starał pokazać się jeszcze z lepszej strony bo mimo wszystko czuję pewien niedosyt.
Bośniak przyznaje, że śledził już wcześniej poczynania drużyny z Bielska-Białej. - Z drużyny znam się z Jozefem Piackiem, grał również w Żylinie. Organizacja meczów stoi tu na bardzo wysokim poziomie, a kibice na mecze przychodzą tu w zdecydowanie większej ilości. Na Słowacji na mecze maksymalnie uczęszcza 2-3 tys. kibiców i wydaje mi się, że tu jest ich więcej, są większe emocje, dużo więcej się tu dzieje.
Foto: TSP
db
Komentarze 10
Tymczasem przychodzi do nas gość, który w debiucie strzela bramkę i przeprasza (powtarzam: przeprasza), że nie strzelił drugiej. Po prostu mnie zatkało bo uważam, że jest ostatnią osobą w tym klubie, która mogłaby nas za cokolwiek przepraszać. Wnioski są dwa. Pierwszy - przyszedł ktoś, kto przerasta resztę drużyny - o ile nie w samych umiejętnościach to na pewno w podejściu do uprawianego zawodu. I wniosek drugi - przyszedł ktoś, kto nie pasuje do reszty. I pytanie zasadnicze jest czy ktoś taki pociągnie tą resztę w górę czy nie. Bo jeżeli nie, to tak jak już ktoś tutaj napisał - za pół roku go tutaj nie będzie.

Klauzula informacyjna ›