- Najważniejsza była wygrana, przepraszam za to, że nie udało mi się strzelić drugiej bramki, bo była do tego dogodna sytuacja - mówi bośniacki napastnik Nermin Haskić.

W debiucie przed bielską publicznością napastnik zdobył gola i walnie przyczynił się do pokonania Chrobrego Głogów (2:1). - Fajnie, że Paweł podwyższył prowadzenie co uspokoiło naszą grę. Starałem się grać na luzie, bez stresu i wydaje mi się, że dobrze zaprezentowałem się przed bielską publicznością. W kolejnym meczu będę się starał pokazać się jeszcze z lepszej strony bo mimo wszystko czuję pewien niedosyt.

Bośniak przyznaje, że śledził już wcześniej poczynania drużyny z Bielska-Białej. - Z drużyny znam się z Jozefem Piackiem, grał również w Żylinie. Organizacja meczów stoi tu na bardzo wysokim poziomie, a kibice na mecze przychodzą tu w zdecydowanie większej ilości. Na Słowacji na mecze maksymalnie uczęszcza 2-3 tys. kibiców i wydaje mi się, że tu jest ich więcej, są większe emocje, dużo więcej się tu dzieje.

Foto: TSP

db