Adam Deja i Martin Baran nie polecą z zespołem Podbeskidzia na zgrupowanie w Turcji. Dłuższa przerwa w treningach czeka 29-letniego obrońcę, który naderwał ścięgno.

- Już od dłuższego czasu dokuczał mi ból podczas treningów - mówi Adam Deja. Jako przyczyna bólu została zdiagnozowana tzw. przepuklina sportowca. - To uraz typowy dla sportowców, zwłaszcza piłkarzy. Niestety nie wykazuje go badanie USG i dlatego jest trudny do rozpoznania. Jedynym rozwiązaniem był zabieg, który już miałem przeprowadzony w tym tygodniu. Teraz przez kilka dni od zabiegu czeka mnie przerwa od zajęć, ale już wkrótce zacznę rehabilitację.

W związku z kontuzją zawodnik nie pojedzie z drużyną na zgrupowanie w Turcji. - Bardzo żałuję obozu, ale według przewidywań rehabilitacja potrwa około trzech tygodni, dlatego wierzę, że na początku marca wrócę już do treningów z zespołem - mówi Deja.

Nieco dłużej potrwa przerwa Martina Barana. Słowak wystąpił w dwóch z trzech tegorocznych sparingów, ale przygotowania do rundy wiosennej również przerwała kontuzja. 29-letni obrońca naderwał ścięgno Achillesa, przez co wystsępuje problem z przyczepem mięśnia brzuchatego łydki. W tym przypadku przerwa potrwa ok. półtora miesiąca.

Foto: TSP

db