- Wiadomo, że po ostatnim obozie mamy dużo w nogach, lecz to nie jest żadne usprawiedliwienie dla zespołu - mówi Mikołaj Gibas po porażce z FK Poprad.

- Myślę, że zdecydowanie zaspaliśmy tę pierwszą połowę, a już na pewno pierwsze 20 minut. Później zaprezentowaliśmy się już znacznie lepiej, zdobyliśmy kontaktową bramkę, a mecz toczył się praktycznie akcja za akcją. Zabrakło nam na boisku w niektórych akcjach wykończenia i zimnej krwi, a wynik mógłby być zupełnie inny. Jesteśmy w trakcie okresu przygotowawczego, ciężko trenujemy aby od pierwszego meczu wiosennego zdobywać punkty. Myślę że nie ma nas co rozliczyć, na to przyjdzie jeszcze czas.

- Każdy chce się pokazać z jak najlepszej strony, na treningach, jak i w sparingach. Bardzo się cieszę, że trener na mnie stawia i daje mi możliwość trenowania z pierwszym zespołem. W zeszłym sezonie miałem okazje zagrać w 6 meczach drużyny rezerw także nie jest to dla mnie pierwszy kontakt z seniorską piłką. Chciałbym jak najlepiej wykorzystać tę szansę i miejmy nadzieję na dłużej zagościć w drużynie.

Foto: TSP

db