- Myślę że sparing ogólnie wypadł dobrze. Staraliśmy się prowadzić grę i w większość meczu się nam to udawało. Mecz nie obfitował w wiele sytuacji bramkowych - mówi Arkadiusz Jaworski.

- Każdy z nas ciężko wykonuje pracę na treningach, aby dostać od trenera szansę na występ w pierwszej lidze. Z pewnością dla większości młodych chłopaków gra na zapleczu ekstraklasy jest jednym z marzeń. Każdy wywodzący się stąd chłopak chciałby przedstawić się bielskiej publiczności. W sparingu mieliśmy okazję się pokazać i myślę, że Maciek Felsch czy Szymon Szymański pokazali się dziś z dobrej strony. Oczywiście myślę, że też nie zagrałem złego meczu, ale to już nie mi oceniać.

Jego zdaniem, przeskok między drużyną rezerwa a pierwszą ligą jest ogromny. - Gra w pierwszej lidze jest zdecydowanie szybsza, gra się o wiele więcej piłką, natomiast w czwartej lidze gra jest bardziej siłowa i wiadomo pod względem estetycznym też wygląda zdecydowanie gorzej. Mam nadzieję jednak że poprzez swoją dobrą grę w drugiej drużynie ja i moi koledzy dostaniemy szansę od trenera Kociana.

Foto: TSP

db