Jest szansa na awans?
- Sporo rzeczy udało się już zrobić, ale też dużo planów mamy jeszcze niezrealizowanych i sporo przed nami. Najbardziej doskwierają nam wyniki sportowe - mówi Tomasz Mikołajko.
Wczoraj prezes bielskiego klubu podsumował ostatnie miesiące swojej pracy. - Za nami bardzo dziwna runda, w kilku meczach zabrakło szczęścia i straciliśmy punkty w ostatnich minutach. Gdyby te punkty zliczyć to byłaby nasza sytuacja znacznie lepsza, ale i tak promyk nadziei jeszcze jest i jestem przekonany, że na wiosnę stać nas na serię kilku meczów wygranych żeby włączyć się do walki awans. To wcale nie jest przegrana sprawa - przekonywał Tomasz Mikołajko.
Prezes klub dostrzega wsparcie kibiców i dobrą frekwencję na bielskim stadionie. - Kibicom należą się podziękowania za to, że tak licznie i chętnie przychodzili na nasze spotkania, choć nie zawsze rywalami były wielkie marki, które przyciągały na mecze choćby w ekstraklasie. Tym nie mniej osiągnęliśmy lepsze wyniki frekwencji niż w ubiegłych latach, co przy spadku jest naprawdę dużym osiągnięciem.
Mikołajko zapewnił również, że stabilnie wyglądają również finanse Podbeskidzia. - Pomimo, że finansowo klub stracił, choćby przychody z tytułu praw do transmisji telewizyjnych, to organizacyjnie jest stabilny. W Podbeskidziu zawsze było gospodarowanie skromnym budżetem, ale realnym i to też przy wsparciu gminy Bielsko-Biała i prezydenta Jacka Krywulta udało się utrzymać. Nie każdy zespół spadając z ekstraklasy zdołał się finansowo pozbierać i różnie te historie się kończyły.
Foto: TSP
db
Komentarze 39
I jeszcze jedno. Jeżeli wywiad z prezesem, który jako pierwszy w historii tego klubu spuścił klub do niższej klasy rozgrywkowej zaczyna się od słów "sporo rzeczy udało się już zrobić ale też dużo planów mamy jeszcze niezrealizowanych" to znaczy że w klubie trzeba też zatrudnić specjalistę od PR, który będzie podpowiadał prezesowi że czasem trzeba ze swej mowy wyłączyć PR by nie brzmieć groteskowo.
za kilka lat nikt nie będzie patrzył w skutek, ludzie maja krótką pamięć, będzie liczyć się tylko wpis w CV - prezes klubu piłkarskiego. Gdyby było inaczej - przynajmniej 1/3 obecnych polityków byłaby skończona, a i tak są to zaniżone szacunki
Wg mnie z tych co przyszli a mają rzeczywiście stosunkowo wysokie kontrakty to pierwszy do odstrzału jest Magiera, O Jakubiku pisałem że to będzie pomyłka jak tylko się pojawił w klubie. Zresztą wcale nie jest pewne że odejdzie, szukanie klubu nie jest z tym równoznaczne. Wawszczyk powinien dostać jeszcze jedną szansę.
No i jesteśmy w klubie Geriatricos - układows. Kołodziej - szacunek za to co było kiedyś ale to nie znaczy że tak musi być do końca świata i jeden dzień dłużej. To samo z Markiem, Robert- powinna zmienić się jego rola w drużynie, na cennego zmiennika ( taki Saganowski w Legii), Chmiel sam się skreślił, Reszcie pozwolić dograć do końca i mocno zastanowić się czy odnawiać kontrakty.
Części na pewno tak bo samymi juniorami nie pogramy, ale tu powinna decydować mentalność.

Klauzula informacyjna ›