Przycisnęli w końcówce
- Do momentu, w którym strzeliliśmy bramkę to nie mieliśmy zbyt wielu sytuacji strzeleckich. Dwie, może trzy akcje mogły zakończyć się powodzeniem - ocenia Łukasz Sierpina.
- Lepiej było, gdy już strzeliliśmy na 1:1, wtedy zaatakowaliśmy i kilka okazji sobie stworzyliśmy, między innymi Pawła Tarnowskiego, albo dwukrotnie Robert Demjan także już zdecydowanie więcej szans na kolejne bramki mieliśmy w końcówce meczu. Szkoda, że tak późno i, że przegrywaliśmy już wtedy 1:0. Dopiero po stracie bramki odważniej ruszyliśmy do przodu, a rywale też wtedy cofnęli się i skoncentrowali na obronie i przez to mieliśmy więcej miejsca i częściej podchodziliśmy pod ich pole karne.
- Szkoda, że mecz skończył się wynikiem 1:1, ale z tego co widzieliśmy na boisku, to żeby szukać pozytywów na pewno fajnie, że zdołaliśmy wyrównać i mamy przynajmniej punkt. Rywale w pierwszej połowie kilka okazji mieli, ale głównie po naszych stratach w środku pola, próbowaliśmy operować piłką, wymienialiśmy wiele podań, a w przypadku straty zawodnicy z Kluczborka natychmiast przechodzili do ataku. Musimy ze znacznie większą odpowiedzialnością rozgrywać piłkę, nie możemy dopuszczać do strat w tym sektorze boiska, a w konsekwencji też my będziemy częściej dochodzić do sytuacji bramkowych.
Foto: TSP
db

Klauzula informacyjna ›