Rośnie rola młodzieży?
W ostatnim meczu z Pogonią Siedlce w składzie Podbeskidzia wystąpiło dwóch młodzieżowych wychowanków. Zdaniem klubu, to przykład rosnącego znaczenia młodzieży w drużynie.
W tym sezonie w barwach Podbeskidzia zagrało trzech młodzieżowców: Mateusz Lis, który jest wypożyczony z Lecha Poznań, oraz wychowankowie Daniel Mikołajewski i Łukasz Zakrzewski. Ten drugi zadebiutował przed tygodniem w Tychach, a w ostatnim meczu po raz pierwszy wystąpił przed bielską widownią.
- Zarówno Mikołajewski i Zakrzewski w meczu z Pogonią zagrali nie tylko dlatego, że są młodzieżowcami - mówi Jan Kocian - Szukaliśmy jakiegoś innego rozwiązania na zestawienie linii obrony, a w pierwszych treningach gdy przyszedłem do klubu Łukasz pokazał się z dobrej strony, dostał szansę i dobrze ją wykorzystuje. Obaj są bardzo zdolni, mają przed sobą całą karierę i przy odpowiednim treningu mogą stać się bardzo dobrymi zawodnikami.
Szkoleniowiec od początku swojej pracy w Podbeskidziu dobiera grupę zawodników z drużyn młodzieżowych na treningi pierwszego zespołu. Na wypożyczeniach przebywają również Sebastian Madejski, który obecnie gra dla Legionovii Legionowo (rocznik 1997) i Maciej Felsch (ur. 1998), który został w Bielsku-Białej, ale gra obecnie w BKS Stal. Dobre mecze młodzieżowców w lidze poskutkowały powołaniami do młodzieżowych reprezentacji Polski. Ostatnio do drużyny U-18 powołany został Mikołajewski.
Młodzi zawodnicy grają też decydujące role w zespole rezerw. W czwartoligowych rozgrywkach w miniony weekend Podbeskidzie II rozegrało swój ósmy mecz bez porażki, a wygrany czwarty z rzędu. W wyjściowym składzie najstarszy był 24-letni Ariel Wawszczyk, a średnia wieku wyniosła 19 lat. Najmłodszy w meczowej "11" był Konrad Gutowski, który w lutym świętował 17 urodziny.
Foto: TSP
db
Komentarze 12
Nie uważam że ci nowi mlodzieżowcy są lepsi od tych z TSP. Uważam że klub tak stwierdził przed sezonem a teraz pisze artykuły żeby się wybielić.
To ja uważam inaczej i coś więcej można powiedzieć po trzech, pięciu, ośmiu meczach. W jednym to i Legia może mieć czyste konto przeciw Realowi, tylko co to zmienia... Pożyjemy, zobaczymy.
W jednym meczu pierwszej drużyny zagrało dwóch naraz, trudno wyciągać z tego na poważnie jakiekolwiek wnioski. Równie dobrze w kolejnych 10 meczach znów może grać tylko jeden z nich, i to nawet z przymusu.

Klauzula informacyjna ›