- Jest takie powiedzenie, że jeśli nie można wygrać to trzeba zremisować i do tego dążyliśmy. Nie udało się odczarować stadionu, ale należy szanować ten punkt - mówi Zakrzewski.

- Debiutowałem przed bielską publicznością i bardzo dobrze się czułem na własnym stadionie. Kibice dopingują, liczą na wygrane, są wsparciem dla nas i oczekują byśmy jak najwięcej zdobywali punktów, natomiast my chcemy dać tych powodów do radości jak najwięcej.Nie udało się, ale postaramy się ich zadowolić następnym razem.

- By wygrać przed własną publicznością musimy być bardziej skoncentrowani, dobrze atakować, a przede wszystkim cierpliwie dążyć do wyznaczonego celu. Należy grać nie efektownie a efektywnie, bo znamy charakter tej ligi. Kto strzeli pierwszą bramkę to wygrywa mecz, więc trzeba do tego dążyć by było lepiej.

Foto: TSP

db