Cztery punkty w dwunastu meczach na własnym obiekcie zdobyli od kwietnia piłkarze Podbeskidzia. Niemoc bielskich zawodników przy Rychlińskiego trwa od kwietnia.

Kwietniowa wygrana z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza (2:0) była dla zawodników z Bielska-Białej ostatnią odniesioną na własnym stadionie. Od spotkania w ramach 30. kolejki ekstraklasy piłkarze Podbeskidzia rozegrali przy Rychlińskiego cztery spotkania w ekstraklasie, jedno pucharowe oraz siedem w pierwszej lidze. Żadnego z nich nie potrafili wygrać. Tylko cztery zdołali zremisować i ponieśli osiem porażek.

W przełamaniu druzgocącej passy nie pomógł nawet trener mentalny, który pojawił się w klubie jeszcze za czasów pracy Dariusza Dźwigały. Efektu nie odniosła zmiana na ławce trenerskiej oraz... poświęcenie stadionu przez biskupa.

db