Podbeskidzie marzy o szkoleniu młodzieży, ale nie ma bazy treningowej. - Jeszcze trochę poczekamy na bazę. Ta sprawa jest zależna od miasta - mówi prezes Mikołajko.

- Trudno podać daty, ale będę robił wszystko, żeby klub miał bazę jak najszybciej. Wkrótce będzie to wymagane w procesie licencyjnym. Kiedyś były kryte trybuny, podgrzewane murawy i sztuczne oświetlenia, teraz będą bazy. Musimy więc o tym myśleć. Nie mówię, że liczymy tylko na miasto, a klub nie będzie inwestować. Chciałbym dołączyć się do tej inicjatywy, by powstały obiekty, z których będą korzystać nie tylko nasze drużyny, ale też mieszkańcy miasta - mówi Tomasz Mikołajko cytowany przez katowicki "Sport".

Podbeskidzie chce postawić na szkolenie i w tym celu zatrudniony został Andrzej Wyroba. Richard Zajac odpowiadał będzie za rozwój bramkarzy. Klub podpisał też szereg umów o współpracy z okolicznymi prywatnymi szkółkami. Od tego miesiąca klub uruchamia też projekt skierowny do przedszkolaków, którzy trenować będą na boiskach przy szkołach.

db