- Po raz kolejny przegraliśmy mecz u siebie i jesteśmy bardzo źli na siebie. Musimy szybko wyciągnąć wnioski z tego spotkania bo tych meczy jest coraz mniej - mówi Marek Sokołowski.

- Jedziemy do Pruszkowa by wygrać, a to, że są na ostatnim miejscu nie znaczy, że będziemy mieli fory. Musimy po prostu grać w piłkę. Nasze mecze faktycznie można porównać do występów z ekstraklasy. Jeśli strzelamy szybko bramkę to jest spokój, kontrolujemy mecz, ale jeśli przeciwnik pierwszy strzela gola to wtedy przegrywamy spotkanie, ale żeby mecze wygrywać to przede wszystkim musimy grać na zero z tyłu.

- Jeśli nie można wygrać spotkania to trzeba je przynajmniej zremisować. U siebie nie możemy po prostu tracić bramki, bo jak tracimy to nasza gra nie wygląda kolorowo, przede wszystkim musimy się skupiać przy stałych fragmentach gry i poprawić naszą grę obronną w tym aspekcie. Klub robi wszystko by wzmocnić naszą linię ataku, przez to doszło ostatnio trzech nowych zawodników. Za niedługo Szymon Lewicki wkomponuje się na dobre do naszego składu i będzie strzelał bramki. Musimy być bardziej skoncentrowani przy sytuacjach bramkowych i zawsze być o krok szybciej przy piłce niż przeciwnik, bo przy pierwszym golu wszyscy myśleli, że Piacek to wybije, a piłka niestety przeszła.

Foto: TSP

db