- Stałych fragmentów gry nie gramy dobrze i dlatego też  straciliśmy w ten sposób bramkę. Musimy nad tym dużo pracować, żeby w następnych meczach wyglądało to lepiej - mówi Josef Piacek.

- Nie spodziewałem się, że już tak szybko wejdę na boisko [Piacek już w 18. minucie zastąpił kontuzjowanego Adama Deję - przyp. red], ale jestem profesjonalistą i nawet będąc na ławce rezerwowych muszę być cały czas gotowy do gry. Ogólnie zagraliśmy dobrze ten mecz zdecydowanie przeważaliśmy, ale zabrakło nam szczęścia w akcjach pod bramką przeciwnika i nie zdobyliśmy bramki.

- Nawet ja ostatnie minuty grałem już prawie jako napastnik, bo bardzo chcieliśmy żeby nasza przewagę przełożyć na bramki. Stomil czekał na kontrataki, ale w drugiej połowie miał tylko jedną okazję po stałym fragmencie i z tego zdobył zwycięską bramkę.

Foto: TSP

db