Drugi rok z rzędu Podbeskidzie zajęło drugie miejsce wśród klubów ekstraklasy w kategorii najniższych przychodów ze sprzedaży. Bielski klub charakteryzuje się wysoką płynnością bieżącą spółki. 

Jak czytamy w raporcie przygotowanym przez EY, wysoką, siódmą lokatę (biorąc pod uwagę potencjał przychodowy klubu) w rankingu finansowym Podbeskidzie zawdzięcza przede wszystkich ponadprzeciętnym wynikom w klasyfikacjach płynności bieżącej oraz udziału kapitału obcego w kapitale całkowitym. W tych dwóch klasyfikacjach klub z Bielska-Białej zajął kolejno trzecie i piąte miejsca.

Ostatecznie jednak, pomimo dość stabilnej sytuacji z perspektywy przychodowej i kosztowej, Podbeskidzie osiągnęło w 2015 roku ujemny wynik ze sprzedaży (wynik finansowy, do którego nie wlicza się działalności transferowej). Strata ze sprzedaży wyniosła 1,1 mln zł, a strata netto 1,3 mln zł. Tym samym od momentu debiutu w ekstraklasie w sezonie 2011/12, klubowi tylko raz - w 2014 roku - udało się osiągnąć dodatni wynik finansowy.

W minionym roku bielski klub odnotował również ujemny bilans z transferów. Wydatki na piłkarzy, które wyniosły 1,5 mln zł, ponad pięciokrotnie przewyższyły wpływy ze sprzedaży graczy (275 tys. zł). Bilans transferowy nie jest uwzględniony w pozycji przychody ze sprzedaży wykorzystanej do kalkulacji miar dywersyfikacji przychodów.

Podbeskidzie dysponowało w 2015 roku kadrą piłkarzy o najmniejszych kosztach wynagrodzeń wśród klubów ekstraklasy (autorzy raportu nie ujęli w opracowaniu 3 mln zł, które w formie stypendiów sportowych przekazuje piłkarzom miasto Bielsko-Biała). Roczne zarobki piłkarzy kształtowały się na poziomie 4,3 mln (35 proc. całkowitych kosztów operacyjnych).

Pełny raport dostępny jest tutaj.

db