- Liga to jest zupełnie osobny temat, sparingi rządzą się swoimi prawami. Poza tym to dla nas taki ostatni okres intensywnych treningów, nogi są zmęczone - mówi Robert Menzel.

We wczorajszym spotkaniu Menzel pojawił się na murawie w 12. minucie spotkania w miejscu Josefa Piacka. - Wejście na boisko w takim momencie, kiedy już po kilku minutach przegrywamy 2:0 na pewno nie jest łatwe, ale myślę że dużo trudniej było chłopakom, którzy byli na boisku od początku meczu, bo faktycznie nie rozpoczęliśmy go udanie. Po takim początku nie było łatwo wejść w normalny rytm gry.

- Graliśmy z naprawdę dobrym rywalem, więc ciężko było przez cały mecz. Takie mecze się zdarzają, taka jest piłka, ale trzeba też zauważyć, że rywale mieli jedną fajną akcję, jeden strzał życia i już mieli 2:0. Z biegiem czasu gra się wyrównała, my dłużej staraliśmy się utrzymywać przy piłce i w drugiej połowie mecz już był wyrównany - komentował porażkę z Sigmą Ołomuniec.

- Liga to jest zupełnie osobny temat, sparingi rządzą się swoimi prawami. Poza tym to dla nas taki ostatni okres intensywnych treningów, nogi są zmęczone i w tym tygodniu, który przed nami to zmęczenie powinno ustąpić i będziemy gotowi na mecz w Grudziądzu. Tam będziemy walczyć i postaramy się udowodnić, że dzisiejszy wynik to tylko przypadek - zakończył Menzel.

Foto: TSP

db