Posypał głowę popiołem
Kohei Kato nie krył rozczarowania wynikiem i stratą gola w samej końcówce meczu. Pomocnik zdaje sobie sprawę, że kolejne spotkanie będzie bardzo trudne.
- Straciliśmy dwa punkty w ostatnich 5 minutach gry. Jestem rozczarowany tym faktem, ale niestety taka jest piłka. Musimy patrzeć w przyszłość i przygotować się do następnego meczu ponieważ teraz to jest dla nas najważniejsze. Korona zdobyła gola po moim błędzie, próbowałem wybić piłkę, lecz niestety się nie udało... Główny cel na następny mecz jest bardzo trudny, ale najważniejsza będzie nasza pasja do wygrywania spotkań. Nie chcemy przegranych czy też remisów, gdyż apetyt rośnie w miarę jedzenia. Potrzebujemy po prostu wygranych.
Foto: tspbb.pl
db
Artykuł wyświetlono 1693 razy.
Zobacz również
Komentarze 8
sport2016
!00% BBjak zawsze sensownie
ale ja nie liczę na ,,ósemkę"
100%BB
Czy ja wiem? Mecze z Piastem i Górnikiem zadecydują czy Podbeskidzie, ma realne szanse na mistrzowską ósemkę! A strata wynosi tylko 2 punkty do ósmego miejsca, a kto wie czy o awansie do grupy mistrzowskiej nie zadecyduje mecz z Termalicą Nieciecza...Kato niejako musi przejść taki czas, ponieważ na początku sezonu w rundzie jesiennej bardzo krytykował postawę drużyny, że nie wygrywają, że tracą bramki. No to teraz on musi trochę poczuć na własnej skórze jak to inni z drużyny maja teraz pretensje do niego, chociaż on był paradoksalnie ostatnim ogniwem który zawinił przy tej sytuacji bramkowej.
Nie szkodzi, przy wygranej z Koroną, Nasi, znajac mentalność polaków, zaczęliby zapewne bujać w obłokach a tak dostali gong i dobrze. Z Piastem zagramy za kilka dni, ale także Piast musi zagrać mecz zaległy, czyli będą mieli w nogach mecz ze Śląskiem Wrocław i szanse się wyrównują.
Piknik
To może niech ten młyn powstanie w końcu....Bo gdzie on jest???
podatnik
blebleble znaffcy futbolu sie odezwali grał któryś w piłkę wógole? Nie wiecie pewnie jak to biegać po takim grzęzawisku-pierwsze primo Korona była wypoczęta więc to ,ze nas zepchnął do defensywy to było wiadome, bo biegać co 3 dni po takim grzęzawisku to nie lada wyczyn , po drugie primo ultimo to ,że zdobyli 10 pkt w 3 meczach po laniu w Gdańsku to tez szacun , po trzecie primo zamiast biadolić tu na forum to byście poszli dopingować w młynie
klll
Szacun dla samuraja Kato za wzięcie winy na siebie, ale gdyby cały zespół grał dobrze do końca i nie robił tradycyjnej obrony Częstochowy, to tego autu w ogóle by nie było, a gra toczyła by się do końca na połowie Korony.
Obiektywnie
Błąd popełnił trzej obrońcy, którzy przegrali pijedynek powietrzny. Późniejna 5 metrze było już wszystko dziełem przypadku. Szkoda pkt. patrząc z perspektywy ibnych rozstrzygnięć w weekend. Szansę na ósemkę są raczej nikłe.., jednak w grupie spadkowej będzie sporo emocji..i ciekawych męczy. Do Boju TSP
Kkk
No właśnie. Antek stracił idiotycznie piłkę, a później nie dogonił kontry.
Kibic
To nie błąd Kato tylko trzech kolejnych zawodników których minęła piłka. Nie mówiąc o Slobodzie który swierzy nie był w stanie wcześniej dogonić rywala.

Klauzula informacyjna ›