Zabrakło sił
- Nie trzeba dziś być wielkim znawcą futbolu, by zauważyć, że nieco opadliśmy z sił po pierwszych 45-55 minutach. Spodziewaliśmy się tego po wtorkowym meczu w błocie - mówi Robert Podoliński.
- Nie do końca nasz plan został zrealizowany, gdyż po pierwszej połowie chcieliśmy rozstrzygnąć to spotkanie na naszą korzyść, stąd graliśmy tak odważnie, agresywnie. Mieliśmy sytuacje bramkowe, które nie udało się nam wykorzystać. Przy jedno bramkowym prowadzeniu, nie udało się utrzymać wyniku, próbowaliśmy grać z kontry,lecz brakło nam później sił. Wielkie uznania dla chłopaków z szatni, którzy byli w stanie po wtorku zagrać tak dziś dobrze w pierwszej połowie i nie przegrać z Koroną.
Foto: tspbb.pl
db
Artykuł wyświetlono 2029 razy.
Zobacz również
Komentarze 20
Patyk
Prawda-zmiennik Demiana Stefanik w dwoch ostatnich meczech gral zle,dla mnie wprost kompromitujaco zle.Ale wczesniej pokazal klase i uwazalem ze bedzie duzym wzmocnieniem.Moze wiec jest jakas przyczyna takiego spadku formy u tego zawodnikaoktorej my nie wiemy.
fakty
Szczepaniak:agresywny,instykt kilera,dobra gra glowa.Demjan:dobra gra tylem do bramki,technika uzytkowa,dore podanie,mozliwosc gry kombinacyjnej,przeglad sytuacji.Dwie rozne charakterystyki a trener zamiast myslec jak wykorzystac obu zawodnikow,ma dylemat czy maja razem wystepowac.A duet Szczepania ,Demian to trzeci duet w lidze w bramkach i asystach.
Jorguś
Jeszcze raz się okazało że najlepszą obroną jest atak nie można tak grać jak ostatnie minuty z Koroną nie można bez przerwy wykopywać piłki na ślepo do przodu trzeba grać piłką w ten sposób się ma kontrolę nad tym co się dzieje na boisku jak najdalej od swojego pola karnego .
Vir
Zgadzam się z @Patyk, że o naszej pozycji w ekstraklasie zadecyduje linia pomocy. Obecnie mamy niezłych napastników, w miarę ustabilizowaną obronę, w której zawodnicy coraz lepiej się rozumieją i w porównaniu do jesiennej rundy popełniają coraz mniej rażących błędów. Niestety rozczarowuje na razie Chmiel, który nie może odnaleźć dawnej formy, nierówno grają Kowalski i Kato (ten ostatnio nieźle), Sloboda jest cieniem samego siebie sprzed kontuzji, o dyspozycji pozostałych niewiele wiemy, bo albo nie grają wcale . Na pewno emocji będzie jeszcze mnostwo.
podatnik
Ej kibice sukcesu grali dobrze zabrakło szcześcia ale w takiej formie to jestem spokojny o utrzymanie z Piastem wcale nie stoja na straconej pozycji
Patyk
A ja mysle ze obecnie nie gramy zle,mysle ze nawet lepiej niz Korona,Niecierz czy obydwie gornicze druzynyNo i teoretycznie mamy silny atak.O bramkarzu nie wspomne.Mysle ze gra nasza,a raczej wyniki beda zalezaly od pomocnikow.Jezeli dobrze bedzie gral Mozdzen (a widze postep i to duzy w jego grze),Sokol uutrzyma obecna forme i wreszcie zaskoczy Chmiel to nie bedzie tak zle.Ale bedzie to nas kibicow wiele nerwow kosztowalo,a nerwowka ta moze sie juz zaczac w przyszlym tygodniouu gdu w tabeli przesuniemy sie niekoniecznie do gory.
1926
Jak dla mnie to piłkarze TSP mają na razie kupę szczęścia i miejsce, które zajmują obecnie nie oddaje prawdy o tej drużynie. Grają przez większość meczu w "obronę Częstochowy" , Zubas broni wszystko co się da ale fart się kończy i trzeba będzie spojrzeć w oczy degradacji. Nie ma się co łudzić!
Ad1
Patrząc na wszystkie mecze TSP rzuca się w oczy, że przez połowę czasu gry nasi dają się zamykać jak w hokejowym zamku i tylko znakomitej postawie Zubasa zawdzięczamy, że za każdym razem nie schodzimy z boiska z bagażem kilku bramek. Nie ma się co oszukiwać ale nadal jesteśmy głównym kandydatem do spadku z ekstraklasy razem z Górnikiem Zabrze. Nie wiem jakie zadania przed meczem przydziela trener poszczególnym formacjom ale wątpię aby tak ryzykowna taktyka była planowana, raczej to indolencja i brak wyobraźni naszych piłkarzy. Każdy kolejny mecz będzie coraz trudniejszy, a po podzieleniu punktów na połowę dojdzie stres, który paraliżuje słabych więc wszystko się jeszcze może zdarzyć z naszą degradacją włącznie.
LPD
Tak, nie ma faworyta. Nieciecza wygrywa na Łęcznej i robi się jeszcze ciaśniej. Wisła i Górnik gdzieś zapunktują i jak się to podzieli to będzie prawie po równo.
Patyk
Co tu duzo pisac.Teraz na tym etapie ligi zadne analizy,zadna znajomosc pilkarzy czy druzyn nie wplywa na przewidywalnosc wynikow.Ba-nawet zaangazowanie zawodnikow w danym meczu nie przesadza o zwyciestwie.Nie ma tez faworyta do spadku.I tak bedzie prawdopodobnie do konca rozgrywek.
bielszczanin
A ja pytam poraz n-ty. Czemu w pierwszym składzie Kato?
Jan
Bramke zawalil SLOBODA!Czemu on gra po tak dlugiej przerwie na takim trudnym boisku,
Trener mu dac zagrac KOLODZIEJOWI.
fakty
Nie ma meczu w ktorym w mniejszym lub wiekszym wymiarze czasowym(z Lechia i Korona cale polowki) nie bylismy okopani miedzy bramkarzem a 30-tym metrem wykopujac jedynie pilke.Jak trener cos z tym nie zrobi to pojdzie droga Leszka Ojrzynskiego a klub Gornika Zabrze.Bo taki wlasnie styl preferuje pan Leszek.Okopac sie i balona na desant.
Lubomir
Dzięki Zubasowi uratowaliśmy 1pkt z bliska nie mogli go pokonać bronił jak w transie te końcówki mamy ciężkie .
Beskidzkie
Podbeskidzie dobry i 1 pkt. Korona po tygodniowej przerwie powinna cisnąc od początku ,a w I połowie nic nie grali .
LPD
Decydujące (kolejki 31-37) mecze w dolnej "8" to będzie rzeź. Są i będą tak małe różnice punktowe, że po podziale każda z ośmiu drużyn będzie mogła spaść. Dlatego np. dobrze, że Brożek nie wykorzystał karnego.
BBS
Brawo Panowie , nie jest źle ! 3 mecze w tak krótkim czasie ,Korona dopiero w końcówce mogła coś pocisnąć na zmęczone Podbeskidzie
fakty
Jak dla mnie weszli ci co powinni wejsc,ale niestety nie zeszli ci co znikneli z pola gry.
fakty
Trener nie popisal sie ze zmianami.Sciagnal trzech ofensywnych i wprowadzil dwoch of. i jednego def.Zmiany przeprowadza sie by zmienic obraz gry a nie tylko ,zeby wprowadzic swiezego zawodnika.W drugiej polowie przestala funkcjonowac cala lewa strona i srodkowi pomocnicy, ktorzy przeniesli sie pod nasza bramke.I tam trzeba bylo szukac zmian a nie sciagac ofensywnego Szczepaniaka i Stefanika.
Funka002
Prawie się udało... ale prawie czyni istotną różnicę! Jednak brawa dla piłkarzy i trenera, bo jest ambicja, jest drużyna i jest walka!

Klauzula informacyjna ›