Najważniejszy monolit
- W ostatnich minutach szczęście się do nas uśmiechnęło i zdobyliśmy dwie bramki. Mamy trzy punkty i bardzo się z nich cieszymy - przyznaje Paweł Tarnowski.
We wtorek zespół Podbeskidzia pokonał różnicą dwóch bramek Górnik Łęczna- Panowały bardzo ciężkie warunki, pogoda, ani boisko nam nie pomagało. Grało się trudno w piłkę o ile tak to można określić. W drugiej połowie mecz zrobił nam się otwarty, było bardzo ślisko, wiele nam nie wychodziło, lecz w ostatnich minutach szczęście się do nas uśmiechnęło i zdobyliśmy dwie bramki.
- W drugiej połowie przeciwnicy trochę nas przycisnęli, lecz udało nam się dobrze kontrolować grę i należycie kontrować. W ostatnich minutach Łęczna nie miała nic do stracenia i bardziej się otworzyła, a my to skrzętnie wykorzystaliśmy. Adam Mójta na pewno nam pomógł w dzisiejszym meczu, lecz najważniejszy u nas jest monolit i gra całej drużyny.
Foto: tspbb.pl
db

Klauzula informacyjna ›