Czas wygrywać u siebie
Objęcie drużyny Podbeskidzia przez trenera Roberta Podolińskiego odmieniło zespół. Efekt punktowy widać jednak głównie w meczach wyjazdowych. Uda się przełamać u siebie?
Zaledwie trzy zdobyte punkty oraz stosunek goli 6-14 w meczach przed własną publicznością z pewnością nie są chwałą dla Podbeskidzia. "Górale" są zdecydowanie najsłabszym zespołem rundy jesiennej na swoim boisku. Jako jedyni nie wygrali na domowym stadionie żadnego spotkania. Ostatnie zwycięstwo przed własną publicznością Podbeskidzie odniosło prawie pół roku temu, 2 czerwca - wylicza tspodbeskidzie.pl.
Optymizmu dodaje fakt, iż w ostatnich spotkaniach w Bielsku-Białej zespół zagrał zdecydowanie lepiej niż na początku sezonu. Dostrzega to trener Robert Podoliński. - W ostatnich meczach u siebie, z Piastem i Jagiellonią, zabrakło nam niewiele - mówi. - Zagraliśmy słabo pierwszą połowę z Jagiellonią. Z Piastem uważam, że poza pierwszymi 20 minutami, Piast nie był nam w stanie zagrozić. Nie wygraliśmy tego meczu przez proste techniczne błędy indywidualne, które staramy się wyeliminować. Gdyby nie to, byliśmy bliscy odniesienia zwycięstwa. Nie jest więc tak źle, jakby wskazywała tabela, ale i nie jest dobrze - analizuje Podoliński dodając, iż jest nad czym pracować.
W niedzielę Podbeskidzie na własnym stadionie rozpoczyna rundę rewanżową fazy zasadniczej ekstraklasy. O godz. 15.30 "Górale" podejmować będą Zagłębie Lubin.
db
Komentarze 3
Póki co Podbeskidzie, powinno się postarać aby mogli solidnie zapunktować u siebie, przecież mamy 3 mecze pod rząd! To będzie taki krok w kierunku celu..

Klauzula informacyjna ›