Podbeskidzie zaplanowało zimowe zgrupowanie w Turcji. Robert Podoliński przyznaje jednak, że ma obawy przed wyjazdem w ten region świata. - Mamy dla kogo żyć - mowi trener.

Napięta sytuacja geopolityczna w Turcji sprawiła, że ze zgrupowania w tym kraju zrezygnowały m.in. Ruch Chorzów i Piast Gliwice. "Górale" polecą jednak do Antalayi. - Mam obawy, bo najważniejsze jest dla nas bezpieczeństwo i zdrowie zawodników. Mamy swoje rodziny, więc mamy dla kogo żyć. Długo się zastanawialiśmy przed wyborem Turcji na miejsce zimowego obozu - mówi opiekun TSP w rozmowie ze sport.pl.

- Na pewno nie było tak, że wybraliśmy to miejsce bo było w konkurencyjnej cenie. Oferty w podobnej cenie można było znaleźć chociażby na Cyprze - mówi Robert Podoliński, który stwierdza, że niedawne zamachy w Paryżu pokazują, że do podobnych zdarzeń może dojść wszędzie.

Foto: tspbb.pl

db