U siebie nie wygrywają
Z przebiegu spotkania to zespół Jagiellonii Białystok był stroną dominującą w spotkaniu rozgrywanym w Bielsku-BIałej. W tym sezonie piłkarze Podbeskidzie wciąż bez wygranej.
Pierwsza część spotkania zdecydowanie należała do gości. Dwukrotnie znakomite sytuacje marnował Karol Świderski, a świetnie w bramce Podbeskidzie spisywał się Emilijus Zubas. Litewski bramkarz bielszczan skapitulował dopiero po dwóch kwadransach gry. Podawał wzdłuż bramki Piotr Tomasik, a napastnik Jagiellonii nie miał problemu ze skierowaniem piłki do siatki.
Obraz gry uległ nieznacznie zmienia w drugiej połowie. "Górale" prezentowali się nieco lepiej w ofensywie, W 70. minucie w lewej strony urwał się będący w świetnej formie Adam Mójta, wbiegł w pole karne gości i mocnym strzałem w długi róg nie pozostawił Bartłomiejowi Drągowskiemu żadnych szans na reakcję. Jak się później okazało była to akcja na wagę punktu.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Jagiellonia Białystok 1:1 (0:1)
Bramki: Mójta (70') - Świderski (32')
Podbeskidzie: Zubas - Pazio, Nowak, Deja, Mójta - Kato (58. Kołodziej), Sokołowski - Kowalski (87. Kolcak), Możdżeń, Szczepaniak (90. Jonkisz) - Demjan.
Jagiellonia: Drągowski - Wasiluk (66. Mackiewicz), Tarasovs, Madera, Grzyb - Tomasik (78. Straus), Góralski, Romanchuk, Frankowski - Vasilijev - Świderski (65. Sekulski).
db
Komentarze 35
- pozdrawiam imądrego pisarza na tym forum, a kazda konstruktywna krytyka i analiza jest OK.
Ssezon wchodzi w decydyującą fazę i będą. emocje
ps- Ostro lomentujemy ( zawsze w dobrzej wierze ) bo to tylko sport
pozdro dla kazdego pisarza na tym forum
a ja CI super pisarzu odpowiadam - JAGA jest mocna ( nie patrz na tabelę , bo ta jest myląca )
a Chmiel, Sloboda itp... niech wrócą do gry-- - a po owocach ich poznamy.
ps- Dla mnie Demjan zapierdzielił w meczu z Jaga i jego wywiad ,że nie wygrywamy u siebie -- niech weźmie do SIEBIE
bo klasowy napastnik tak nie pieprzy super bramkowej sytuacji.
W tedy mozna cos powiedziec.I to kilka meczy.A ten Kato moze nie najgorszy,ale wiecej sie platsze po nogami niz caly efekt.
a Kołodziej to ma problem zagrać 15 minut ,kondycja emeryta i trener zdaje sobie z tego sprawę.
Skład Podbeskidzia z Deją w obronie oraz Szczepaniakiem na skrzydle to eksperyment, który mógł zaskoczyć Górnika Zabrze, ale nie sprawdził się z Jagielonią i dobrze, ze nie przegrywali więcej jak 0-1 do przerwy.
Kato jest bardzo słaby fizycznie, o ile w Bośni się sprawdził, tam poziom jest o klasę niższy niż w Polsce, to tutaj przy rosłych i twardo grających pomocnikach, jego atuty są żadne i niech gostek zapomni o grze w lepszej lidze, chyba że na poziomie amatorskim.
Na pewno Demjan, miał piłkę meczową na nodze w 87 minucie meczu ( jakże inne byłyby wtedy komentarze ..), ale nic dwa razy się nie zdarza, u słabszych drużyn często tak bywa, ze piłkarz a to się machnął a to nieczysto trafił w piłkę i ta poleciała w zupełnie innym kierunku.
Muszą jeszcze wzmocnić skład w zimie, obrońca, defensywny pomocnik i napastnik ale jako wartość dodana w drużynie.
W zeszłym sezonie mimo wygranej z Białymstokiem i tak Podbeskidzie walczyło w grupie która walczyła o utrzymanie. Dzisiaj remis mimo, że wydaje się gorszym wynikiem, ale szanse na awans do czołowej ósemki są mimo wszystko duże. Jeszcze niejeden rywal Podbeskidzia w ekstraklasie przejdzie poważny kryzys sportowy w tym sezonie.
rozgrywajacego to brakuje wielu wielu klubom, a nawet reprezentacją
komentator
aleś się roapisał- zatem pora spać

Klauzula informacyjna ›