- Powrót na boisko to tylko moje marzenia. Cały czas się rehabilituję, czekam na badania, ale mój powrót na boisko jest praktycznie niemożliwy - mówi Bartłomiej Konieczny.

Środkowy obrońca udzielił wywiadu portalowi sport.pl. Konieczny przyznaje w nim, że nie wie czy wróci do profejonalnego uprawiania sportu.- Będę walczył z całych sił, ale pewnych rzeczy nie przeskoczę. Jak słucham tego, co mówią lekarze, to miałem dużo szczęścia, że mogę normalnie chodzić - mówi Konieczny.

- Bezpośrednio po urazie nie było zagrożenia życia, ale mogłem zostać przykuty do wózka. Gdybym nie był profesjonalnym sportowcem, to przy tym urazie kręgosłupa, jeździłbym na wózku do końca życia. Ludzie uprawiający sport mają większe przestrzenie międzykręgowe i tylko dzięki temu, że jestem piłkarzem, mogę normalnie chodzić - mówi 34-letni piłkarz Podbeskidzia, który pauzuje od początku sezonu.

db