Przygnębiająca porażka
Drugie spotkanie z rzędu przegrali piłkarze Podbeskidzia, którzy tym razem musieli uznać wyższość Piasta Gliwice. Przewaga bielskiej drużyny nad strefą spadkową, to 4 punkty.
W pierwszej połowie więcej strzałów na bramkę rywala oddało Podbeskidzie, ale w końcówce do siatki trafili gospodarze. Po strzale z rzutu wolnego piłkę odbił przed siebie Richard Zajac, a skutecznie dobijał ją Hebert. Druga odsłona rozpoczęła się od fantastycznej szansy Kamila Wilczka, który wykorzystał błąd Piotra Tomasika. Chwilę później świetnie uderzył Sasa Zivec, ale udanie interweniował Zajac.
Miejscowi dopieli swego na kwadrans przed końcem, gdy bramkę na 2:0 strzelił Konstantin Vassiljev. W samej końcówce kontaktowego gola dla gości zdobył Idrissa Cisse, ale na więcej zabrakło już czasu.
Piast Gliwice - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1 (1:0)
Bramka: Hebert (44'), Vassiljev (75') - Cisse (90')
Podbeskidzie: Zajac - Górkiewicz, Stano, Konieczny, Tomasik - Deja, Kolcak (46. Śpiączka) - Sokołowski (83. Cisse), Iwański (66. Kołodziej), Chmiel - Demjan
Piast: Szmatuła - Klepczyński, Horvath, Hebert, Moskwik (73. Mokwa), Carles - Vassiljev, Szeliga, Hanzel, Zivec (80. Osyra) - Wilczek (90. Jurado).
db
Komentarze 60
idź się lecz ( jeżeli masz za co )
, bo rozumu nie masz za grosz.
PS-- ALE Walcz ze swoja GŁUPOTĄ
bo wszystkie pismaki twojego klubiku wieś IV liga TAK MAJĄ.
P.S. Do BKS-u, Zagłębia i Legii mi daleko, wręcz przeciwnie - to tak aby uprzedzić wszelkie komentarze...
za kilka lat chłopaki dorosną i TSP będzie miało super ..aktywistów"
ps- BO poziom piłkarski TSP przerasta wielokrotnie inne kluby Podbeskidzia.;
- klub jest miejski - prezes plecie tak jak mu w ratuszu pozwolą - co da zmiana prezesa, chcecie gościa typu Glukoza, który o piłce nie ma zielonego pojęcia, a cel dnia dla niego, to jak najszybciej sobie chlapnąć....
- jeżeli ma się dogonać jakaś zmiana to pakiet większosciowy musi przejąć ktoś inny - nie miasto
- piszecie o działaniach lub ich braku marketingu klubu - marketing robi bardzo dużo i zdecydowanie więcej mogło by do klubu trafić, ale potencjalny sponsor pyta: dla kogo? dla tej garstki kibiców przychodzących na stadion? Wykłada się pieniądze po to, żeby je odzyskać, w taki lub inny sposób
- piszecie o wielkich i konkretnych sponsorach - ma ktoś z Was świadomość jaką moc ma Murapol - to w tej chwili jeden z największych polskich deweloperów, goście wuciągają z kieszeni na klub kilka baniek ot tak, jakby im wypadło.... Murapol złozył zapytanie do miasta o możliwość kupna całego klubu, na co prezydent odpowiedział - tak, jak się trafi jakaś konkretna firma.... może prezydent czeka na szejków z Kataru..... tymczasem pod nosem ma konkretną firmę, która ma pomysł na klub
Na koniec - dajcie spokój z Ojrzyńskim... ten Pan już się wykazał.
Trenerze Kubicki - wszyscy piłkarze pieprzą o braku koncentracji - może warto by zrobić jakieś zgrupowanie przed meczem, a nie niedzielny obiad z rodziną i o 13 do autokaru, na 15.30 na mecz do Gliwic....
Beznadziejny marketing w klubie to swoją drogą (dlaczego od jakiegoś czasu nie ma plakatów informujących o meczach?), ale tyle lat czekaliśmy tu na najwyższy, piłkarski poziom rozgrywkowy i czy on się już przejadł mimo, że tak na dobrą sprawę jeszcze w pełni nie zaistniał (czytaj: stadion nie jest cały oddany)?


Klauzula informacyjna ›